Wczoraj,
kiedy uzupełniałem stronę – Powroty –
https://problems-aude.blogspot.com/p/blog-page.html
– pomyślałem sobie, że warto się zastanowić co jest jądrem,
warunkiem dla mnie koniecznym powrotu do trwałej, niewymuszonej
szeroko rozumianej trzeźwości. W zasadzie niby cały czas to wiem,
ale nie zaszkodzi, a nawet jest wskazane, abym sobie jeszcze raz o
tym opowiedział. Wskazane dlatego, że nie da się ukryć – powrót
do picia po wielu latach w sumie fajnego życia / choć często
narzekałem / bardzo mnie zdołował.
Chociaż
na zewnątrz i trochę w środku czuję się pogodzony z sytuacją i
próbuję coś działać , to jednak podejrzewam, że bardziej w
środku siedzą żale po ogromnych stratach, wyrzuty sumienia,
poczucie winy. Świadczą nawet o tym niektóre sny, myśli.
Przez
dwadzieścia parę lat działałem, pracowałem w dziedzinach
około-psychologicznych uczestniczyłem w treningach i
terapiach i zdaję sobie sprawę jak silne mogą być ludzkie emocje,
także moje.
Dlatego,
chcę zastanowić się poszukać drugi raz swojej drogi.
I
tu dochodzę do pytania – PO
CO?
Oczywistą
oczywistością jest fakt, że robimy różne rzeczy w w jakimś
celu, nawet, jak czasami nie zdajemy sobie świadomie sprawy – po
co.
- Robię zakupy – bo jestem głodny, albo chcę zrobić prezent kochanej osobie;
- Buduję – żeby mieć gdzie mieszkać, a może też dlatego taki duży, aby się pochwalić przed ludźmi;
- Kłócę się z żoną, a nie umiem inaczej – bo chcę ja przekonać do swoich racji, albo wyładować się;
- Idę do pracy – bo chcę zarobić, ale może też żeby się realizować;
- Spotykam się z koleżankami, aby zaspokoić potrzebę przynależności – być wśród ludzi;
- Kupuję bilety do teatru – aby doznać przeżyć wyższej natury;
- Piję, biorę, gram – właśnie – PO CO? – tu jest wiele odpowiedzi, podobnie zresztą, jak w powyższych punktach;
- Przestaję pić alkohol, brać narkotyki, grać hazardowo – właśnie – PO CO? –i będę się zastanawiał – PO CO?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz