Jak już znalazłem miejsce do tymczasowego zamieszkania, pora coś zjeść, ogolić się, papier toaletowy itd, wziąć leki itp.
Często miejsce zamieszkania wiąże się z podstawowym wyżywieniem, ale jak już wspomniałem raczej pewne rzeczy trzeba dokupić: przybory toaletowe, trochę żywności, bilety na przejazdy.
Nałogowcy papierosowi mają duży problem, ale w różny sposób kombinują. Oczywiście jak twierdzą niektórzy, często neofici – można bez tego żyć, ale prawdziwy nałogowiec jest tak uzależniony, ze dużo zrobi, aby zdobyć papierosa. Papieros płaski /to znaczy mniej lub bardziej przydeptany/ też da się palić. Jak czytałem chyba też we wspomnieniach Grzesiuka Pięć lat kacetu. W obozach koncentracyjnych za papierosa ludzie oddawali chleb.
Skąd na początku do pozyskać środki wv przypadku kiedy mamy zero lub minus do wypłaty
Na początek postępujemy jak poprzednio – https://www.problems.pl/2018/05/gdzie-zamieszkac.html
- ośrodek pomocy społecznej właściwy dla miejsca ostatniego stałego zameldowania, jeśli znajdziemy lokal daleko od siebie – tu trochę potrwa.
A na szybko –
- partnerka jeśli jest – tu różnie albo ma głęboko w poważaniu po dokonaniach partnera , albo włazi w tyłek z nadzieją że tym razem na pewno i w to wierzy, czasem bardziej niż alkoholik;
- dalsza rodzina– tu też różnie bywa;
- trzeźwiejącymi już jakiś czas alkoholicy z Ruchu AA – tu głównie otrzymamy słowa pocieszenie, życzenia pogody Ducha i zachętę – będzie dobrze;
- przyjaciele – jeśli jacyś zostali mi jeden szczególnie pomógł;
- znajomi z dawniejszych i nowszych czasów;
- przypadek np. znalezione 50 zł – na to bym nie liczył;
- inny niespodziewany pieniądz - miałem taki fart opowie m przy okazji.
Na początek parę groszy jest potrzebne chociażby na busa, że by dojechać do jakiejś dorywczej pracy lub na znaczek żeby wysłać wniosek do pomocy społecznej /nie opieki/. W tym przypadku podpowiem, że ośrodki pomocy honorują maile, które można wysłać za darmo z Urzędu Pracy lub ze smarfonu itp.
I następna ważna sprawa na początek – ubezpieczenie zdrowotne, jeśli go nie mamy. Na odwyku było niepotrzebne, ale już tam można było go załatwiać.
- jako poszukujący pracy w urzędzie pracy;
- w pomocy społecznej;
- przy żonie, jeśli mamy ją i pracuje lub jest emerytką.
Teraz muszę podać propozycje dość prostych sposóbów, aby rozwiązać za jednym razem te trzy problemy –
- bezdomność;
- brak środków do życia;
- bezrobocie.
Te metody to
- praca legalna z mieszkaniem w kraju lub zagranicą – Czechy lub bardziej na zachód;
- praca na czarno z mieszkaniem w kraju lub zagranicą – w tym drugim przypadku coraz trudniej o taką.
Dla mnie problem jest taki, że są to przeważnie, choć nie tylko, ciężkie, fizyczne prace w budownictwie i rolnictwie. To nie dla mnie, chociaż żona i ludzie zarzucali i niektórzy dalej zarzucają, że mi się nie chce pracować w związku z tym nabawiłem się kompleksów. W ich leczeniu dużo pomogły mi rozmowy z terapeutą na temat pokory, ale to osobny temat.
Bardzo mało pracowałem w życiu fizycznie chociaż, szczególnie za młodu stosunkowo dużo zajmowałem się domem i ogrodem. W szkole uprawiałem bardzo mało sportów WF był dla mnie traumą. Sporo jeździłem na rowerze i trochę pływałem.
W czasie nawrotu picia wiadomo – tydzień picia, tydzień dochodzenia do siebie w domu lub na odtruciu na oddziale detoksykacyjnym lub psychiatrycznym, dwa trzy tygodnie szukania pracy lub pracowania.
Oczywiście wcześniejsze zaniedbania wynikły za wszystkiego go po trochę –
- Złe nawyki – brak treningu. Po obudzeniu kawa z papierosem na śniadanie. Pracę miałem przeważnie taką, która wymagała latania załatwia lub jeździłem samochodem lub siedziałem za biurkiem;
- genetyka – szczupła budowa ciała – co nie tłumaczy kondycji;
- Brak wzorców – Tatuś nie dał mi wzorców, bo go nie znałem, nie znam do dzisiaj, mało mnie to obchodziło a może to źle. Zapewne już nie żyje. Co prawda miałem mamusię która lubiła pływać i nauczyła pływać, ale wychować nie umiała i czasu nie miała.
Również ze względu na to, że moja sytuacja zdrowotna pogarszała się, odpuściłem sobie szukanie pracy wziąłem się za swoje zdrowie, o czym w następnym poście. Byłem na jednej próbie w hurtowni, ale sam widziałem byłem nie bardzo, szukanie w tym momencie stało się bezsensowne. Zacząłem też projektować bloga, poprawiać CV, próbowałem wznowić naukę języków, kompletować dokumenty potrzebne do uzyskania stopnia niepełnosprawności.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz