Tytuł posta niestety w naszym kraju ciągle bardzo aktual
Jak
wspomniałem w poprzednim poście w którym zawiesiłem szukanie
pracy i zająłem się zdrowiem. Myślałem, że sprawa będzie
prosta. Wspominałem – Od paru ładnych lat zdarzały mi się
infekcje górnych dróg oddechowych, bez wysokiej gorączki,
ustępowały dopiero po dwóch, trzech seriach antybiotyków, ale
ustępowały. Nie było to oczywiście normalne. Moja wspaniała
rodzinna Pani Doktor twierdziła, że to po papierosach, nie lubiłem
takich słuchać, ale wiedziałem, że ma rację. Poza tym od dziecka
mam słabe płuca, oskrzela miałem co dwa tygodnie w
dzieciństwie, wozili mnie co roku nad morze abym wdychał jod.
W
takiej sytuacji głupotą skrajną jest kontynuowanie palenia i w
sumie palenie jest chorobą o podłożu psychicznym –
F17.2
/wg ICD-10/– Zespół uzależnienia spowodowany paleniem tytoniu.
Żeby
nie psuć sobie samopoczucia uruchomiłem System Iluzji i Zaprzeczeń,
o którym już wspominałem. Bardo pomogła mi w tyn między innymi
postawa Wisławy Szymborskiej, która do późnych lat paliła.
Zwolniłem się też i ile mogłem z wyrzutów sumienie, które
niszczą mi psychikę – nie dość, że palenie niszczy system
nerwowy to ja jeszcze się przejmuję i pogarszam stan psychiczny.
Krótko
przypomnę – połowie lipca 2017 roku gdy byłem na odwyku dopadła
mnie taka infekcja. Objawy niby nie nasilone, ale powodujące
dyskomfort, stany podgorączkowe, osłabienie, brak poczucia smaku –
papierosy nie smakują wtedy. Byłem jednak twardy i paliłem dalej.
Myślałem,
że sprawa będzie prosta i stosunkowo krótka, najwyżej trochę
antybiotyku. Na odwyku zacząłem go brać do wyjścia nie pomogło
było bez zmian. Nawiasem mówiąc podczas pobytu na oddziale
uzależnień praktycznie nie ma możliwości leczenia schorzeń
somatycznych. Trzeba się wypisać i pójść np. na oddział
wewnętrzny, potem najwyżej powrócić na odwyk, aby dokończyć
program terapii . Dzisiaj, jakby ktoś nie wiedział panuje
specjalizacja. Jak byłem na oddziale płucnym i pojawiło się
podejrzenie wrzodu /wrzoda jak lubię przekręcać/ żołądka, nie
można było tego zrobić chociaż endoskop był 20 metrów od mojego
łózka. Endoskopię robiłem dopiero ambulatoryjnie po wyjściu ze
szpitala.
Dlaczego
zatrzymuję się nad takimi szczegółami?
- Żeby podzielić się doświadczeniami procedur leczenia. Nie jest to takie proste jakby się wydawało, szczególnie jak się nie ma dostępu do internetu.
- Są tam np. sugestie osób, które mają podobne dolegliwości i mają swoje doświadczenia, czasami są fajne podpowiedzi, ale są też zdarzają się głupoty;
- Inne zastosowanie możliwość sprawdzenie na stronie http://kolejki.nfz.gov.pl jakie są kolejki do specjalistów, czasami w sąsiednim mieście nie jest to pół roku a trzy dni;
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz