Strony

▼

niedziela, 10 czerwca 2018

Trzeba mieć zdrowie, aby się leczyć.


Tytuł posta niestety w naszym kraju ciągle bardzo aktual

Jak wspomniałem w poprzednim poście w którym zawiesiłem szukanie pracy i zająłem się zdrowiem. Myślałem, że sprawa będzie prosta. Wspominałem – Od paru ładnych lat zdarzały mi się infekcje górnych dróg oddechowych, bez wysokiej gorączki, ustępowały dopiero po dwóch, trzech seriach antybiotyków, ale ustępowały. Nie było to oczywiście normalne. Moja wspaniała rodzinna Pani Doktor twierdziła, że to po papierosach, nie lubiłem takich słuchać, ale wiedziałem, że ma rację. Poza tym od dziecka mam słabe płuca, oskrzela miałem co dwa tygodnie w dzieciństwie, wozili mnie co roku nad morze abym wdychał jod.



W takiej sytuacji głupotą skrajną jest kontynuowanie palenia i w sumie palenie jest chorobą o podłożu psychicznym –
F17.2 /wg ICD-10/– Zespół uzależnienia spowodowany paleniem tytoniu.

Żeby nie psuć sobie samopoczucia uruchomiłem System Iluzji i Zaprzeczeń, o którym już wspominałem. Bardo pomogła mi w tyn między innymi postawa Wisławy Szymborskiej, która do późnych lat paliła. Zwolniłem się też i ile mogłem z wyrzutów sumienie, które niszczą mi psychikę – nie dość, że palenie niszczy system nerwowy to ja jeszcze się przejmuję i pogarszam stan psychiczny.

Krótko przypomnę – połowie lipca 2017 roku gdy byłem na odwyku dopadła mnie taka infekcja. Objawy niby nie nasilone, ale powodujące dyskomfort, stany podgorączkowe, osłabienie, brak poczucia smaku – papierosy nie smakują wtedy. Byłem jednak twardy i paliłem dalej.
Myślałem, że sprawa będzie prosta i stosunkowo krótka, najwyżej trochę antybiotyku. Na odwyku zacząłem go brać do wyjścia nie pomogło było bez zmian. Nawiasem mówiąc podczas pobytu na oddziale uzależnień praktycznie nie ma możliwości leczenia schorzeń somatycznych. Trzeba się wypisać i pójść np. na oddział wewnętrzny, potem najwyżej powrócić na odwyk, aby dokończyć program terapii . Dzisiaj, jakby ktoś nie wiedział panuje specjalizacja. Jak byłem na oddziale płucnym i pojawiło się podejrzenie wrzodu /wrzoda jak lubię przekręcać/ żołądka, nie można było tego zrobić chociaż endoskop był 20 metrów od mojego łózka. Endoskopię robiłem dopiero ambulatoryjnie po wyjściu ze szpitala.

Dlaczego zatrzymuję się nad takimi szczegółami?
  • Żeby podzielić się doświadczeniami procedur leczenia. Nie jest to takie proste jakby się wydawało, szczególnie jak się nie ma dostępu do internetu.
  • Są tam np. sugestie osób, które mają podobne dolegliwości i mają swoje doświadczenia, czasami są fajne podpowiedzi, ale są też zdarzają się głupoty;
  • Inne zastosowanie możliwość sprawdzenie na stronie http://kolejki.nfz.gov.pl jakie są kolejki do specjalistów, czasami w sąsiednim mieście nie jest to pół roku a trzy dni;

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz