Strony

▼

środa, 4 grudnia 2019

Na nowo - zdrowie, układanka.



Zajmę się jeszcze trochę pozostałymi kierunkami zaspokajania potrzeb, znowu od nowa przeważnie. Jak zrobić, aby tym razem się udało?

Co to w ogóle jest - ZDROWIE? - napiszę szerzej innym razem.


Zdrowie fizyczne



Szpital:

W zasadzie poza snem i regularnym odżywianiem nic nie zdziałam. Znalezienie zajęcia jakiegoś twórczego by pomogło.



Później:



  • Ogólnie powinienem rzucić palenie, ale mi się nie chce chcieć. To głupie, ale to dla mnie w tej chwili prawie jedyna jedyna dla mnie rozrywka. Jest to na tyle istotne , ze wykryto mi zwapnienie pęcherzyków w płucach, a Dziadek umarł na nowotwór płuc choć wiele lat nie palił. System Iluzji i Zaprzeczeń mnie mami – wiele osób paliło i dożyło sędziwego wieku np. Wisława Szymborska.
  • No i bardziej intensywnie leczyć nadreaktywność pęcherza. Bardzo to bardzo uciążliwa przypadłość. Jak gdzieś wychodzę nawet na godzinę muszę zabezpieczać się pampersem. Leki i zioła.



    Co mogę ja – popracować nad rzucaniem paleni, Siła Wyższa może pomóc, tak jak przy pierwszym rzuceniu picia. Leczyć pęcherz – tu dużo jednak zależy od SW.



    Zaburzenia o charakterze depresyjnym



Szpital:

  • Tutaj w zasadzie leki, innego wsparcia tu nie dostanę, lekarz nie ma czasu na dłuższą rozmowę;
  • Autoterapia za pomocą np. logoterapii, jak podpowiada mój Terapeuta;
  • W formie np. pisania co też czynię;

  • Rozmowy telefoniczne z moją p. Dr, przyjacielem, życzliwym znajomym, czasami mail ze znajomym terapeutą.



Później:





W zasadzie podobnie jak wyżej –

  • Leki chyba trzeba brać cały czas przynajmniej na razie bo jak nie brałem to wracały czasami silne zaburzenia o charakterze depresyjnym, nawet ja nie piłem alkoholu. Ostatnio leczyłem je alkoholem. Problem taki, że na leki nie zawsze mam pieniądze;
  • No i zwiększenie uwagi na HALT, jak pisałem. Szczególnie na małe przyjemności;
  • Znalezienie odpowiedniego terapeuty /nie chodzi o uzależnienie/ z NFZ jest trudne, a prywatnie ceny całkiem nie dla mnie. Może jakieś stowarzyszenie?
  • Lektura książek o charakterze terapeutycznym.
  • No i oczywiście w miarę sensowne mieszkanie i praca.



    Co mogę ja – mogę dużo ja, w zasadzie przeważnie ja sam mogę sobie tu tylko pomóc, Siła Wyższa może postawić fajnych ludzi na mojej drodze. 

    Zostało jeszcze parę punktów do planu.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz