Strony

▼

czwartek, 30 maja 2024

Jak się otworzyć?


Mój znajomy Psychoterapeuta polecił mi lekturę - Ukryty sens - Viktor E.Frankl i Antoni Kępiński - o cierpieniu i śmierci.
Pauliny Hornik. Na razie tylko zacząłem czytać. Natomiast przypisach natknąłem się na odnośnik do artykułu - Anna Szczukiewicz, Piotr Szczukiewicz - Logoterapia Viktora Emila Frankla w psychoterapii
i poradnictwie psychologicznym.

Wszystko fajnie ale brakuje mi tu konkretnych przykładów, nie wszystko rozumiem, a chciałbym je wykorzystać w autoterapii. Np. dialog sokratejski, derefleksja, modulacja postawy, logodrama czy intencja paradoksalna.

Co prawda trochę Autorzy wyjaśnili i trochę się domyślam, ale dla mnie to za mało, lubię ilustracje prosto z życia, z terapii.

Tę ostatnią intencję paradoksalną dawno zastosowałem o ile dobrze rozumiem. Jak trzydzidzieści parę lat temu zacząłem chodzić na mitingi AA miałem problem. Podawali kawę, a ja nie bardzo mogłem posłodzić ponieważ ręce mi się trzęsły. No to ja wobec tego zacząłem mówić wtedy głośno - patrzcie jak mi się ręce trzęsą. Dość szybko pomogło.

Drugiej sprawy nie wiem jak zakwalifikować. Miałem obawy przed wystąpieniami publicznymi. Naprzód na mitingach, później na szerszym forum np. rady miasta. Wpadłem na pomysł, że będę je przygotowywał jak aktor. Układałem sobie scenariusz wystąpienia a potem go realizowałem. Na mitingach zakładałem też sobie, że właśnie dzisiaj muszę koniecznie zabrać głos i też trochę planowałem  treść.

Wszystkie te działania przyniosły bardzo dobre efekty, zacząłem czuć się swobodnie
Podczas uczestnictwa w teleturnieju Jeden z dziesięciu nie miałem za bardzo tremy, ale szybko odpadłem po pierwszej rundzie. Na usprawiedliwienie powiem, że tam jest bardzo mało czasu do namysłu. Byłem też rozkojarzony, bo to było wtedy jak niespodziewanie straciłem pracę i byłem w dołku. Ale zobaczyłem, na czym mi zależało telewizję od środka i spotkałem się z Tadeuszem Sznukiem, którego bardzo lubię i doceniam.

Jak nie mam kasy czy możliwości na psychoterapię trzeba samemu szukać rozwiązań problemów. Dużo dała mi lektura Viktora Frankla, pisałem kiedyś o tym. Na przykład - Człowiek w poszukiwaniu sensu, Bóg ukryty, Psychoteraperapia dla każdego.

Czy wcześniej Albert Ellis Terapia krótko-terminowa lepiej głębiej trwalej.

To niej jeszcze wrócę. Ale też wiele  innych tytułów jeszcze kiedyś sobie przypomnę.

Jeśli zaś chodzi o logoterapię i poszukiwaniu za pomocą jej sensu to muszę napisać, o czym zresztą wspominałem w wątku PO CO?

i poście Sens według Frankla.

że napisałem tam, jak wcześniej odkryłem - uzyskanie trwałego zadowolenia życia, szczęścia jest możliwe wtedy może tylko wtedy gdy widzę CEL w moim życiu i jego SENS.





Pisałem to mając na myśli zdrowienie w chorobie alkoholowej. Uzyskanie trwałej i fajnej trzeźwości, którą można uzyskać wtedy gdy osoba uzależniona ma CEL w swoim życiu, wie PO CO żyje.
Można to jednak odnieść do prawie każdego człowieka niekoniecznie uzależnonego.

Jak nie mam siły rano wstać to myślę, że jednym z głównych powodów jest to, że nie mam tu PO CO wstawać

Jednak z grubsza rzecz biorąc sądzę, że ten mój zły stan wynika po prostu ze zmęczenia, wypalenia przede wszystkim psychicznego, ale i fizycznego. OkJak opisywałem od paru lat - schronisko - praca - stancja - picie - szpital, dół, wychodzenie na prostą - schronisko - i tak w kółko. Ile można - są jakieś granice wytrzymamałości.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz