Strony

▼

poniedziałek, 30 czerwca 2025

Upadłość konsumencka.

 Tak jak pisałem w poście - Plany publikacji.

Będę pisał teraz w czterech grupach, wątkach, przypomnę -

- dziennik - już pisałem w tym wątku. Bieżące sprawy i przemyślenia;

- uzależnienia - refleksje na tematy uzależnień w oparciu o moje prace dyplomowe napisane na studiach;

- wspomnienia osobiste - pisałem już trochę w wątku Moje dzieje, może się przyda to przyszłym - odpukać pokoleniom, Córka do tej pory nie bardzo interesowała się historią rodziny,

- przemyślenia na temat lektur, wykładów.



U mnie ogólnie po staremu. 

Niby tak nic mi nie jest wyniki OK. Jednak mam dużą słabość szczególnie rano wieczorem lepiej, ale bardzo powoli chodzę, dalej niż kilometr nie bardzo, też się przez to gorzej czuję, mocno mnie to wkurza. Piszą miedzy innymi AI, że może być to jednak z depresji, ale też, że z kręgosłupa, który mam podobno bardzo zły 3 przepukliny i naczyniak, neurochirurga mam w lipcu. 

Telepanie i inne objawy depresyjne mi przeszły została właśnie tylko ta słabość szczególnie do 10 rano ale i cały dzień nie tak jak trzeba dopiero wieczorem trochę lepiej - chyba typowe objawy depresyjne. No i z pęcherzem neurogennym gorzej.

Chętnie bym poszedł do pracy, ale zdrowie dalej nie takie jak trzeba. Nie nadaję się na razie do żadnej, może po południu jakaś internetowa, ale w dużej części do ściema. I też do pracy nie bardzo się opłaca, ponieważ - Syndyk zabierze całość jak umowa-zlecenie lub część, jak umowa o pracę trzeba czekać na zakończenie procesu upadłościowego, a to może być i rok.

Mógłbym niby na lewo, ale to też trudne ze względu na zdrowie. Do truskawek i tak bym nie poszedł, rwałem kiedyś 3 tygodnie i myślałem, że ducha wyzionę, a kiedyś przy wiśniach było OK.

A tak to próbuję zwalczyć tę słabość - czytam, piszę, śpię regularnie, leki biorę może już trzeba niektòre odstawiać, staram się codziennie kawałek przejść itp. Brak kontaktu z drugim człowiekiem, a to też leczy, tutaj nie bardzo jest z kim pogadać trochę na mitingu AA.

Piszę dalej tego bloga - traktuję go jako notatki do książki, niektórzy mnie do tego namawiają, ale bez laptopa ciężko. Większa kasa dopiero we wrześniu ja 14stka wtedy będę mógł coś kupić. Mam dostać za darmo starego laptopa tylko on na XP, trzeba chyba wgrać linuxa, znowu 100zł sam nie wgram no i mysz dokupić. 

Kiedyś sobie tak marzyłem, żeby sobie siedzieć i tworzyć mieć zabezpieczony wikt i opierunek i się spełniło tylko na telefonie ciężko pisać chociaż się da przez przeciąganie. Tylko żeby troszkę więcej kasy było.

Załatwiłem dwie ważne rzeczy fajnie, ale wiążą się z tym nowe wydatki - 

Proteza zębowa - klej do protez;

Aparat słuchowy nareszcie mogę normalnie rozmawiać z ludźmi, ma bluetooth - ale baterie, filtry i tabletki osuszające, trzeba kupować.

Chciałbym się wybrać na pływanie nad jezioro jak woda się nagrzeje. Zakupiłem kąpielówki i okulary pływackie, bo mam kłopoty z oczami. Nie mam sił, ale trochę dam radę, dobre by to było na kręgosłup i tu też wydatki bus 12 zł i przechowalnia.

Teraz dają mi dodatkowe dożywianie, ale coś tam trzeba kupić - leki, pieluchomajtki, margarynę, ser żółty, jakiś owoc, jogurt , golenie, drobne ciuchy, czasami sobie pozwalam na czekoladę itp. Łupież straszny nic nie pomaga jest taki podobno skuteczny Pirolam, ale 50 zł, olej lniany na trawienie 30zł, bo miewam przewlekłe zaparcia.


                          Źródło - pixabay.com i ZUS.

Kurcze czekałem na większą kasę, a tu niespodzianka. ZUS przelał mi kwotę po staremu tylko 439 jeszcze mniej, bo było 490 wg mnie wypłacają niezgodnie z ustawą, już raz pisałem odwołanie, napiszę drugi raz. Nie wiem co teraz z tym robić.

Jak już wspomniałem jestem w trakcie procesu upadłości konsumenckiej i stąd częste kontakty z Syndykiem i sądem, troszeczkę w związku z kłopoty, ale trzeba się cieszyć, że sprawa się posuwa do przodu bo te moje duże długi bardzo mnie obciążały.

Między innym w związku z tym mam dysonans poznawczy, bo sąd obniżył mi spłatę syndyka z 500zł na 100zł miesięcznie i napisał też, że na DPS będą mi zabierać tak jak dotychczas 1100zł i że zostanie mi wtedy do wypłaty 950 zł. Natomiast MOPR mi podniósł opłatę za DPS to 70%
to jest 1490 i żąda zwrotu zaległości, nie mam możliwości spłat, zobaczymy co zrobią. Jak tyle bym płacił to na życie zostanie mi 550 a teraz zostawało mi 490 prawie tyle samo. Do tej pory ZUS nie ściągał mi wszystkiego za DPS, bo nie mógł, mam zaległość i nie wiem co z tym będzie. Muszę napisałem do sądu prośbę o wyjaśnienie tego.

Z tego AI mi pisze zgodnie z art. 61 ust. 2 ustawy o pomocy społecznej mogę być zobowiązany do ponoszenia opłaty za pobyt w DPS w wysokości 70% swojej emerytury. To jest tzw. opłata dobrowolna, ustalana decyzją administracyjną przez gminę, która kierowała.
Natomiast art. 140 – reguluje maksymalne granice potrąceń w tym właśnie limit 50% świadczenia w przypadku egzekucji administracyjnej czyli wtedy jak nie płacę dobrowolnie, będzie to jednak egzekwowane.
ZUS mi zaniża przelewy o 50zł  napisałem 2 odwołania, czekam na drugą odpowiedź, znowu sąd?

Znowu się rozpisałem, ale może te teksty o ZUSie i sądzie kiedyś się na coś przydadzą. Słucham też ciekawych wykładów, wywiadów, trochę czytam
Tematyka? Wiadomo psychologia, psychoterapia, ale czasem też fizyka kwantowa wbrew pozorom łączy się ona z rozważaniami o duszy czy w ogóle o życiu.

Kurcze - z jednej strony mam ochotę przelewać myśli na papier, a z drugiej ciężko mi się zabrać do pisania - prostaktynacja, nie wiem z czego to wynika, może z tego ogólnego osłabienia?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz