Moim
wychowaniem zajmowała się też Ciotka nie wiem, czy nie w głównej
mierze. Jakby nie ona nie byłbym tym jestem, oczywiście mówię o
moich dobrych stronach. Trudno opisać ile zrobiła abym był
mądrym, wartościowym, empatycznym człowiekiem. Jak wspominałem
w którymś z poprzednich postów, kiedy umarła bliscy mówili –
matka ci umarła. Oczywiście, ktoś może powiedzieć, że
dzisiaj jestem w pewnym sensie upadłym człowiekiem. Ja jednak
uważam, że jak nie piję i nie będę pił alkoholu, jetem i będę
fajnym wartościowym człowiekiem, chociaż ostatnie lata zostawiły
blizny i trudno będzie odbudować życie.