poniedziałek, 19 lutego 2018

Zaczynamy odpowiadać


Jak pisałem w poście – PO CO? –
Ludzie robią różne rzeczy –
  • zakładają centralne;
  • przytulają się do żony;
  • jedzą ostrygi;
  • czy kupuję samochody.

No – PO CO? to przecież jasne żeby się lepiej czuć kiedy będę się lepiej czuł?




Ano wtedy – 
  • kiedy w domu będzie cieplej;
  • kiedy poczuję bliskość drugiej osoby;
  • kiedy doznam fajnych smaków;
  • kiedy łatwiej mi pojechać gdzie i kiedy chcę.

Czyli, kiedy podniosę jakość swojego życia pytania Co to jest jakość życia? czym dla mnie jest jakość ta jakość? – o tym potem.

Czyli ważne jest, jak w każdym działaniu obranie celu, w życiu też. Są oczywiście cele GŁOWNE i pośrednie. Ja uważam, że ważne dla mnie jest, aby obrać na początek ten CEL GŁOWNY, a potem schodki do niego – cele pośrednie.

Nie będę wybierał celu mało realnego np. – polecę na księżyc / chociaż nigdy nic nie wiadomo, jak mawiał Kubuś Puchatek – https://pl.wikiquote.org/wiki/Kubu%C5%9B_Puchatek
Ani też celów zbyt ograniczonych np. – znajdę pracę /bardzo ważny, nawet jeden z podstawowych, ale praca to nie jest całe zycie/.

Czyli mam cel CEL GŁOWNY, bardzo ogólny podnieść jakość swojego życie dążyć do stanu – w najbardziej ogólnym sensie jest to dążenie do stanu pełnego, racjonalnie uzasadnionego zadowolenia i satysfakcji z własnego życia – https://pl.wikipedia.org/wiki/Eudajmonia
Przy okazji zwrócę uwagę, że pierwsze cztery litery w słowie EUDAjmonia, są anagramem nazwy – AUDE – mojej metody, podejścia do pomagania sobie i drugiemu człowiekowi.

Wracając, naprzód oczywiście cele podstawowe –
  • uzyskanie dochodu;
  • znalezienie mieszkania;
  • wyremontowanie zdrowia.
Są to dla mnie warunki konieczne, ale nie dostatecznie, dla uzyskania pełniejszej satysfakcji z życia.

Czyli, podsumowując bardziej szczegółowo, ale jeszcze ogólnie, u mnie trochę tak jak w trójkącie Maslova – 



Nie muszę dodawać, że jest to mój szkic i każdy może zbudować, a nawet powinien, swój schemat, o ile w ogóle dąży do zmiany swojego życia – nie jest to obowiązkowe.
Parę wyjaśnień –
  • mieszkanie – w trzeźwość rożne Koleżanki i różni Koledzy wchodzą z różnymi zasobami, wiadomo, jedni stracili więcej, drudzy mniej, ja np. stałego nie mam;
  • dochód – mam tylko tymczasowy – zasiłek;
  • przy stały dochód może to być nie tylko praca etatowa, może być działalność gospodarcza, emerytura, renta, przy dużym uszczerbku zdrowia;
  • Przy rodzinie znaki zapytania – bo na razie u mnie bardzo źle i nie wiadomo, jak to się skończy;
  • bloga niniejszym – realizuję.


   Porządek hierarchia potrzeb w takim kształcie jak je przytoczyłem nie jest stały pisze Maslow /Abraham Maslow – Motywacja i osobowość/. Niektóre potrzeby ludzie zaspokajają w innej kolejności, z zaspokajaniem niektórych ograniczają się lub z nich rezygnują. Jeszcze innym los nie pozwala niektórych zaspokoić – a może potrzeba ich zaspokajania była źle odczytana? Można na przykład pisać bloga, nie mając jeszcze stałego dochodu.

   Czy zaspokojenia wszystkich potrzeb pojawiają się u każdego to sprawa dyskusyjna. Ja sądzę, że w jakimś przynajmniej zakresie tak, tylko nie wszystkie są zawsze uświadamiane, może wydobycie ich na wierzch pomogłoby czasami w pokonaniu trudności?

Czasami wydaje się, że istnieje jakąś sprzeczność w realizowaniu potrzeb niższych i wyższych. Ja widzę możliwość pełnej harmonii. Można przecież malować obrazy i równocześnie zarabiać na potrzeby niższe jedzenie i mieszkanie, a przy okazji realizować te pośrednie i wyższe – oddawać w tym obrazie uczucia do swojej Pani, doznawać szacunku podczas wystaw, samorealizować się w zawodzie artysty, poznawać świat i dotykać ideałów piękna. Czy taką piękną wizję może zrealizować każdy, czy może jest ona przynależna tylko zawodowym artystom?






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz