niedziela, 24 lutego 2019

Łatanie dziury


Naturalnym jest że gdy dorastałem, a szczególnie w wieku dojrzewania intensywnie szukałem wraz z rówieśnikami odpowiedzi na pytania dotyczące istoty bytu mówiąc kwieciście sensu świata, istnienia Boga. Opowiadaliśmy sobie też o wspaniałych planach na przyszłość.

Czytaliśmy Faulknera, Steinbeck – próbowali czytać Prousta, Joyce`a. Ja osobiście lubiłem Balzaka, chociaż to inna bajka. Słuchali Queen, Pink Floyd, The Doors.




Tak nawiasem w terazmuzyka.pl czytamy

Piosenki Pink Floyd, Queen i The Doors mogą pomóc uratować życie

Pracownicy nowojorskiego szpitala prezbiteriańskiego stworzyli playlistę piosenek, przy których najlepiej wykonuje się resuscytację krążeniowo-oddechową.



Czyli jak wiadomo muzyka może wspomagać leczenie – trzeźwienie też. Jaka najbardziej Wam pomaga?





Źródło - pixabay.com




Wracając – oczywiście tym przeważnie nocnym rozmowom filozoficzno-artystycznym towarzyszył alkohol. Dla niektórych był to przejściowy moment rozwojowy, dla innych początek drogi do uzależnienia. Narkotyki były wtedy używane w śladowych ilościach, raczej przez osoby związane ze środowiskiem lekarskim. Na czarnym rynku były bardzo drogie, a przez to niedostępne Częściej środki przeciwbólowe np. Dolargan /opioidowy lek przeciwbólowy/ lub leki psychotropowe. Tak zwany kompot lub polska heroina została dopiero wynaleziona. Wspominam w tej chwili okres II połowy lat siedemdziesiątych.



Oczywiście nie zawsze były takie mądre dyskusje – przeważnie w sobotę picie i dyskoteka. Jednemu koledze tzw. pryta /tanie niby wino inaczej patyk, bełt/ często wracała, ale dzięki wytrwałej pracy nad sobą i wsparciu kolegów przestał /zwracać nie pić/.



Zapewne nie każdy czytywał taką literaturę, ale myślę, że większość – pytała o SENS, bardzo często właśnie bedąc pod wpływem.



  • Dlaczego się zatrzymuję na tym wątku?
  • Jest on dla mnie bardzo istotny ponieważ jak piszę w swojej pracy dyplomowej –



W latach sześćdziesiątych zaproponowano teorię, według której człowiek posiada wrodzoną potrzebę poszukiwania odmiennych stanów świadomości. Realizuje ją na przykład poprzez medytację i jogę, lub poprzez używanie narkotyków i właśnie alkoholu. /pr.dypl s. 56 – będę używał skrótów przy cytatach z pracy dyplomowanej – pr.dypl, z pracy magisterskiej – pr.mgr/.

Ta teoria jest mi bardzo bliska, nudno by było żyć cały czas w szarości dnia. Piękne przeżycie /miłość/, krajobraz, muzyka, odkrycie czegoś to zaspokaja moje potrzeby i nie potrzeba pić alkoholu. Ludzie nieuzależnieni czasami uważają, że picie alkoholu przyćmiewa im dotykanie piękna życia, ale znowu niektórzy artyści bez używek nie mogą tworzyć. Nie słyszałem jednak żeby uwspółcześni fizycy, którzy sięgają granic poznania potrzebowali dopalaczy, a może się mylę



Nie wnikając już w naukowe dywagacje można jeszcze stwierdzić że ludzie piją bo –

  • się zdenerwowali, emocje buzują;
  • szef głupi;
  • rodzina nie taka jakaś;
  • koledzy zapraszają;
  • itp. itd.



I teraz – ogólnie myślę tak –

Rys. 3. Schemat powstawania niedostatków w funkcjonowaniu człowieka /pr.dypl s. 24/


  




















W życiu człowieka powstają jakieś dziury i kolo życia nie toczy się gładko wtedy –


    • albo rozwiązuję problem w konstruktywny sposób

    • albo piję , biorę, gram lub popełniam samobójstwo.



Trzeciej drogi nie ma.

  • Czemu?
  • Bo żeby samochód dobrze jechał koła muszą być okrągłe, choć da się trochę pojechać na obręczach.



Sprawa jest prosta – w dużej mierze ten ubytek deficyt wypełniałem piciem alkoholu i co teraz jak przestałem pić? Muszę go wypełnić jeśli chcę fajnie żyć, można oczywiście jechać na nieregularnym kole – ale co to za życie?!



Jak się przyjrzę temu wykazowi powyżej to widzę, że bardzo duża część to

  • emocje, które ja odczuwam jako przykre, które sobie funduję – nie szef, nie żona
  • potem brak pewnych umiejętności np. zła komunikacja z partnerem, wiąże się to z niskim poziomem inteligencji emocjonalnej. Da się ją na szczęści podnieść w przeciwieństwie do inteligencji racjonalne
  • następnie brak wiedzy o sobie i człowieku w ogóle
  • i wreszcie słaby duch, brak Pogody Ducha, o którą prosimy w modlitwie do siły wyższej.

Jak łatwo można zauważyć to jest proces dojrzewania tyle, że powtórnego, albo n-tego.

Często, tak jak u mnie proces ten została przyhamowany w młodości

poprzez wczesne rozpoczęcie picia, do tego nadmiernego.



Według mnie wbrew pozorom jak się chce trzy pierwsze elementy są stosunkowo łatwe do skorygowania – terapia uzależnień, treningi intra- i interpersonalne, literatura, AA, internet.

Dla niektórych czwarty składnik będzie prosty – wrócę do, zwrócę się do, zawierzę się Bogu i sprawa załatwiona.

Ja mam z tym trochę problem – jestem jeśli tak można określić poszukujący. Na pewno nie wierzę w Boga, który każdego z ok 7,7mld ludzi obserwuje karze i nagradza, bliżej mi do Boga Einsteina. 

Źródło - pixabay.com




Jednak jeśli trzeźwienie przebiega prawidłowo i ludzie wierzący i niewierzący będą miewać wątpliwości na temat sensu istnienia, moralności, piękna itp., słabo lub niemierzalnych wartości duchowych i znowu podobnie mają w tym momencie osoby uzależnione i nieuzależnione jak pisałem w poście Jeszcze o sensie.



I nad tym dalej będę zastanawiał się w następnych postach.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz