Wrócę jeszcze na chwilę do poprzedniego posta Łatanie dziury bo zauważyłem jedną nieścisłość otóż pisałem –
W życiu człowieka powstają jakieś dziury i kolo życia nie toczy się gładko wtedy –
- albo rozwiązuję problem w konstruktywny sposób
- albo piję , biorę, gram lub popełniam samobójstwo.
Trzeciej drogi nie ma.
- Czemu?
- Bo żeby samochód dobrze jechał koła muszą być okrągłe, choć da się trochę pojechać na obręczach.
Właśnie jest taka jakby trzecia droga – można pić – odtruwać się, leczyć się, AA – nawrót i nawrót picia – odtruwać się, leczyć się, AA – nawrót i nawrót picia – odtruwać się, leczyć się, AA – nawrót i nawrót picia i tak stosunkowo długi czas.
- No przecież robię co w mojej mocy, ale to taka choroba. Gorsza jak rak – jak mawiał mój znajomy alkoholik z dużym stażem.
Obok– lokal na wolnym powietrzu
/foto - Tadeusz O.
A też czasem osoba uzależnione zapomina po co pije /w jej przynajmniej mniemaniu/ bierze, gra. Fajnie opisuje to de Saint-Exupéry, Który przytoczyłem w mojej pracy –
Istotę choroby bardzo dobrze oddaje wielokrotnie cytat z książki, której autorem jest Antoine de Saint-Exupéry Mały Książę. Mały Książę podczas swojej wędrówki na jednej z planet spotkał Opoja i zapytał go, dlaczego pije.
„ – Żeby zapomnieć – odrzekł Opój.
– O czym zapomnieć? – wypytywał Mały Książę zdjęty litością.
– Żeby zapomnieć, że mi wstyd – wyznał Opój spuszczając głowę.
– A czego się wstydzisz? – zaciekawił się Mały Książę, który chciał przyjść mu z pomocą.
– Wstydzę się, że piję – zakończył rozmowę Opój i ostatecznie zapadł w milczenie.”/de Saint-Exupéry 2000, s. 34, 35/.
W tym miejscu Mały Książę poczuł się bezradny. My, wierzę w to, nie ulegniemy poczuciu bezradności i weźmiemy się za rozwiązywanie problemu.
A jeszcze à propos sensu ciekawy artykuł w Wyborczej – Prof.Michał Głowiński: Nie całkiem zramolałem, bo mnie się chce wpaskudną pogodę chodzić wieczorem do filharmonii. – dotyczy głównie poszukiwania sensu w starości, ale zasad podobna.
I raport ze spożycia – czyli jakby gorzej? Czy pije więcej osób, ale kulturalniej, ale chyba nie małpki. Może stres powszechny?
Pijemycoraz więcej i chętnie z małpek. "W zeszłym roku pobiliśmyrekord w piciu z czasów komuny" – artykuł z tokfm.pl.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz