środa, 20 listopada 2019

Wolna wola a fizyka kwantowa



Na początku pragnę przeprosić - ewentualne błędy - piszę post w telefonie w szpitalu
Miałem zacząć od razu od analizy moich ostatnich częstych powrotów do picia. Mój znajomy mówi że wygląda to z boku tak - jak dążenie do unicestwienia, zgadzam się z nim, ale zacznę od rozważań na temat  WOLNEJ WOLI w nawiązaniu do wcześniejszych uwag zahaczających tematykę FIZYKI KWANTOWEJ.



    


Mogą w moim zarysie wiedzy o cząstkach wystąpić nieścisłości ale chodzi mi tu raczej o przekazanie ogólnej idei. Zresztą jak mówią fizycy -
Kto twierdzi że rozumie mechanikę kwantową to znaczy że nic nie rozumie
Po odkryciu cząstek elementarnych: protonów, elektronów, a później wielu innych oraz podstawowych zasad ich ruchu wydawało się że wszystko da się przewidzieć, nawet przyszłość. Wystarczy zbudować super komputer który policzy te wszystkie ruchy i oddziaływania cząstek, ale pomijając trudności trudności techniczne musiałby policzyć sam siebie co sprzeczne. Nawet poznanie fragmentu - prognozy pogody jest mocno wątpliwe.
Jak wiadomo poznanie rzeczy /jak zwykle niepełne/, układów, i np. zwierząt jest możliwe tylko przez istoty wyższego rzędu. Nawet poznanie człowieka jest cząstkowe.
Poznanie w pierwotnych plemionach przez nie same jest trudne - ale czy im to potrzebne? Raczej nam.
Fizyka potem dodała jeszcze jedną zagadkę, którą nazwano - fizyką kwantową.
W dużym uproszczeniu -
Nie da się dokładnie określić położenia i spinu elektronu czy cząstki/czyli pewnej właściwości cząstki/. Tylko z pewnym prawdopodobieństwem można określić ruchy tego spryciarza.
I teraz ważne pytania-
- co to jest wolna wola, jak zachowania materii wynikają w pewnej skali z przypadku?
Słynne powiedzenie Einstein - Bóg nie gra z człowiekiem w kości. On miał nieufność do zasad mechaniki kwantowej.
- i gdzie tu Siła Wyższa czy Bóg?
- czy stworzył i teraz samo się kręci?
- a może to jeden wielki przypadek?
PYTANIA -
- Dlaczego jedni radzą sobie z alkoholizmem a inni umierają?
- Czy tylko od nich to zależy czy np. od szczęścia trafili na fajnego terapeutę, miting AA, czy doznali jakiegoś oświecenia jak ja przy pierwszym trzeźwieniu?
Trochę jest podobnie w przypadku innych chorób w jakiejś części. Trochę zależy czy wykryjemy w czas, trochę od podejścia do terapii i przypadku np. -
Cukrzyca, choroby serca, depresja, choroby serca, schizofrenia, a nawet nowotwory.
I z stajemy przed wielką tajemnicą -
Na ile kierujemy tymi cząstkami, a na ile one chodzą gdzie chcą?
Oczywiście że jeśli chcemy coś osiągnąć przyjmujemy założenie, że kierujemy i nie patrzymy na procenty. Procenty należą do teorii.
Czy jest coś co wymusza ruch tych cząstek, czy mam się tylko tak wydaje żeby np. usprawiedliwić nasze błędy.
A może uczy to pokory - że mamy prawo do błędów?
Czy istnieje Siła Wyższa, a chyba musi być jak wspomniałem wcześniej?
Skąd się wzięła z nicości? A co to jest nicość?
A czy ponad nią jest jeszcze jakiś ABSOLUT? Nie wiem czy my jako ludzie do tego dojdziemy
W nawiązaniu do tych rozważań w następnym poście wrócę do swoich nawrotów picia...



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz