sobota, 11 stycznia 2020

Sens w działaniu i tworzeniu.

Dla mnie ważne jest zdanie  Frankla:



Logoterapia nie jest nauczaniem ani kaznodziejstwem. Równie daleko jej do logicznego rozumowania, jak i do umoralniającego napominania /s.96.



Nie da się logicznie, rozumowo wyjaśnić wszystkich naszych działań, czasami nie da się opowiedzieć po co się staram, trzeba odpowiedzieć – po gó..o.


Logoterapeuta jest pomocnikiem w poszukiwaniu sensu. Tak też traktuję tę książkę – jako przewodnik do mojego poszukiwania. Nie mam możliwości ze względu na dostępność lub brak pieniędzy skorzystania z pomocy zawodowego psychoterapeuty.





Według logoterapii szczęścia mogę szukać na trzy sposoby:

  1. poprzez twórczą pracę lub działanie;
  2. poprzez doświadczanie czegoś lub kontakt z innym człowiekiem
  3. poprzez to, jak znosimy nieuniknione cierpienie.



Punkt pierwszy bardzo zgadza się z moim doświadczeniem. Terapeuci, przyjaciele często mówią żeby nie sięgać do przeszłości, ale ja sądzę że oprócz złych doświadczeń mam też dobre. Właśnie w działaniu i tworzeniu widziałem sens i czułem się dobrze chociaż jak zwykle czasami narzekałem. Jak pisałem na stronie - Pomagacz z zamiłowania. Na początku i podczas pierwszej, długiej abstynencji cały czas byłem w aktywny pomagałem społecznie, prywatnie i zawodowo. 
Uczestniczyłem w tworzeniu pierwszej grupy AA w moim mieście i stowarzyszenia abstynenckiego. Pomagałem indywidualnie osobom z problemem alkoholowym – uzależnionym oraz ich bliskim, studiowałem, pisałem prace dyplomowe i tak dalej. Ale działałem nie tylko w problemach alkoholowych. Rozpocząłem działalność gospodarczą w początkach transformacji co nie było takie proste. Później też pracując w hurtowni na stanowisku biurowym miałem okazję żeby wykorzystać posiadane umiejętności. Dużo doświadczeń zdobyłem pracując jako asystent rodziny w ośrodku pomocy społecznej. Satysfakcję dawało mi prowadzenie poprzedniego bloga, który zaginął na serwerze, za jego pomocą pomagałem ludziom w kraju i zagranicą wykorzystując internet. Również ten blog, jego tworzenie daje siłę, chociaż miewam chwile zwątpienia – czy warto? Wypromowanie go wymaga dużo pracy i dobrze by dołączyć videoblog. Ja jednak przez ostatnie miesiące poza pracą zajmowałem się głównie piciem. Teraz żeby znaleźć trochę sensu mogę te pracę kontynuować tak że mam jedną z odpowiedzi na pytanie o sens. Niby proste i oczywiste, ale szczerze mówiąc nie mam za bardzo chęci do pracy może wynikać to ze złego samopoczucia spowodowanego przewlekłą infekcją jak też z powodu niepewnej sytuacji mieszkoniowo-finansowej no i samotności. Piszę tak trochę na siłę aby nie zwariować. Może po wyjściu ze szpitala przybędzie mi chęci do działania. Na razie zajmuję się jeszcze wysyłaniem odpowiedzi, CV na ogłoszenia o pracy. Jest to dość nerwowe zajęcie bo takie trochę bezpłodne. Odpowiedź jedna z firmy o której źle piszą w internecie. Zamieściłem też swoje ogłoszenie.




Oczywiście jak to zwykle piszę przede wszystkim zadbać o pracę i mieszkanie. Wiadomo że praca nadaje sens życiu oprócz pieniędzy. Praca choćby najdrobniejsza jak śpiewa Grechuta nadaje sens - 

Dobra praca nadaje sens życiu człowieka,

Jest motorem postępu, źródłem dobrobytu.

Jest wiele miejsc na ziemi co na ludzi czeka

By pracą swą zmienili je w oazę rozkwitu.…


Mówi też o niej Dezyderata:

Wykonuj swą pracę z sercem, jakkolwiek byłaby skromna; ją jedynie posiadasz w zmiennych kolejach losu.









Kreatywność - źródło - pixabay.com.

Drugi punkt jest trochę dla mnie trudniejszy, ale mam parę pomysłów wiążą się one między innymi z Dezyderatą. Zajmę się nim w następnym poście.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz