Dla
mnie ważne jest zdanie Frankla:
Logoterapia
nie jest nauczaniem ani kaznodziejstwem. Równie daleko jej do
logicznego rozumowania, jak i do umoralniającego napominania /s.96.
Nie
da się logicznie, rozumowo wyjaśnić wszystkich naszych działań,
czasami nie da się opowiedzieć po co się staram, trzeba
odpowiedzieć – po gó..o.
Logoterapeuta
jest pomocnikiem w poszukiwaniu sensu. Tak też traktuję tę książkę
– jako przewodnik do mojego poszukiwania. Nie mam możliwości ze
względu na dostępność lub brak pieniędzy skorzystania z pomocy
zawodowego psychoterapeuty.
Według
logoterapii szczęścia mogę szukać na trzy sposoby:
- poprzez twórczą pracę lub działanie;
- poprzez doświadczanie czegoś lub kontakt z innym człowiekiem
- poprzez to, jak znosimy nieuniknione cierpienie.
Punkt
pierwszy bardzo zgadza się z moim doświadczeniem. Terapeuci,
przyjaciele często mówią żeby nie sięgać do przeszłości, ale
ja sądzę że oprócz złych doświadczeń mam też dobre. Właśnie
w działaniu i tworzeniu widziałem sens i czułem się dobrze chociaż
jak zwykle czasami narzekałem. Jak pisałem na stronie - Pomagacz z zamiłowania. Na początku i podczas pierwszej, długiej abstynencji cały czas byłem w
aktywny pomagałem społecznie, prywatnie i zawodowo.
Uczestniczyłem
w tworzeniu pierwszej grupy AA w moim mieście i stowarzyszenia
abstynenckiego. Pomagałem indywidualnie osobom z problemem
alkoholowym – uzależnionym oraz ich bliskim, studiowałem, pisałem
prace dyplomowe i tak dalej. Ale działałem nie tylko w problemach
alkoholowych. Rozpocząłem działalność gospodarczą w początkach
transformacji co nie było takie proste. Później też pracując w
hurtowni na stanowisku biurowym miałem okazję żeby wykorzystać
posiadane umiejętności. Dużo doświadczeń zdobyłem pracując
jako asystent rodziny w ośrodku pomocy społecznej. Satysfakcję
dawało mi prowadzenie poprzedniego bloga, który zaginął na
serwerze, za jego pomocą pomagałem ludziom w kraju i zagranicą
wykorzystując internet. Również ten blog, jego tworzenie daje
siłę, chociaż miewam chwile zwątpienia – czy warto?
Wypromowanie go wymaga dużo pracy i dobrze by dołączyć videoblog.
Ja jednak przez ostatnie miesiące poza pracą zajmowałem się
głównie piciem. Teraz żeby znaleźć trochę sensu mogę te pracę
kontynuować tak że mam jedną z odpowiedzi na pytanie o sens. Niby
proste i oczywiste, ale szczerze mówiąc nie mam za bardzo chęci do
pracy może wynikać to ze złego samopoczucia spowodowanego
przewlekłą infekcją jak też z powodu niepewnej sytuacji
mieszkoniowo-finansowej no i samotności. Piszę tak trochę na siłę
aby nie zwariować. Może po wyjściu ze szpitala przybędzie mi
chęci do działania. Na razie zajmuję się jeszcze wysyłaniem
odpowiedzi, CV na ogłoszenia o pracy. Jest to dość nerwowe zajęcie
bo takie trochę bezpłodne. Odpowiedź jedna z firmy o której źle
piszą w internecie. Zamieściłem też swoje ogłoszenie.
Oczywiście
jak to zwykle piszę przede wszystkim zadbać o pracę i mieszkanie.
Wiadomo że praca nadaje sens życiu oprócz pieniędzy. Praca choćby
najdrobniejsza jak śpiewa Grechuta nadaje sens -
Dobra
praca nadaje sens życiu człowieka,
Jest
motorem postępu, źródłem dobrobytu.
Jest
wiele miejsc na ziemi co na ludzi czeka
By
pracą swą zmienili je w oazę rozkwitu.…
Mówi też o niej Dezyderata:
Wykonuj
swą pracę z sercem, jakkolwiek byłaby skromna; ją jedynie
posiadasz w zmiennych kolejach losu.
![]() |
| Kreatywność - źródło - pixabay.com. |
Drugi
punkt jest trochę dla mnie trudniejszy, ale mam parę pomysłów wiążą się one między innymi z Dezyderatą. Zajmę się nim w następnym
poście.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz