Dalej
będę się koncentrował na tym, co według mnie jest dla mnie i
zapewne dla wielu najważniejsze w uzyskaniu jak największego
zadowolenia w życiu.
Powtórzę,
chociaż jest to powszechnie wiadomo –
Wyznaczenie
sobie CELU w życiu i dążenie do niego – bardzo zwiększa
prawdopodobieństwo uzyskanie przeze mnie jak największej
satysfakcji z życia.
Tu
osoba uzależniona nie rożni się od innych ludzi nieuzależnionych,
pisałem o tym w poście –
https://problems-aude.blogspot.com/2018/02/wpoprzednim-poscie-zadaem-sobie-pytanie.html
Stwierdzenie
–
warunkiem
uzyskania trwałej, dodałbym niewymuszonej, radosnej abstynencji
jest niepoprzestawanie na ukończeniu terapii uzależnień lub
utrzymywaniu abstynencji bez terapii
jest
powtarzane wielokrotnie na terapiach, treningach, w literaturze –
nie wszyscy w to wierzą.
Bardzo
wskazane jest kontynuowanie zdrowienia poprzez rehabilitację,
podobnie jak na przykład przy złamanej nodze – lekarz składa
rehabilitant usprawnia, rehabilituje, rewaliduje
pacjent też sam wykonuje zalecone ćwiczenia.
W
tym miejscu pokażę, przypomnę wykres nazywany przez alkoholików
betoniarą według mnie i wielu osób bardzo dobrze
obrazuje uzależnionym, ich bliskim, ale też dla osobom
przechodzących kryzys i wychodzących z niego przebieg choroby i
zdrowienia. Trochę prawą stronę przerobiłem. Często
po nawet krótkim przyjrzeniu się jemu uzależnieni stwierdzają
- Jestem w tym miejscu, nie ma wątpliwości.Po wielu latach trzeźwienia, gdy wspominają początki zdrowienia mówią:– Dzięki betoniarze zobaczyłem, kim jestem i jeszcze długo potem odkrywałem coraz to nowe oznaki tam przedstawione. Dzisiaj, gdy na niego popatrzę przypomina mi jak ważna jest dla mnie abstynencja.
Nie
chcę w tej chwili odnosić się do lewej strony i środka wykresu,
może będę wracał do tego w tej chwili interesuje mnie prawa górna
strona, która obrazuje dochodzenie do zdrowia, ogólnie –
wychodzenie z kryzysu. Zajmę się teraz rehabilitacją i
zdrowieniem, zwracając głównie uwagę na proces wychodzenia z
kryzysu po przerwaniu długiej abstynencji.
Nikt
w chorobę, kryzys nie poopada bo chce. Żeby się uzależnić
trzeba, aby zaszło parę czynników. Tym przyczynom przyglądam się
nie po to, aby się usprawiedliwić, tylko po to, abym wiedział co u
siebie naprawiać, żeby nie nastąpił nawrót – picia, brania,
grania, wchodzenia w chore, toksyczne związki itd.
Czy
kryzys w życiu zdarza się na nasze życzenie, czy nie?
To
pytanie do przemyślenia –
rozwód,
niezdany ważny egzamin, dotkliwa samotność, czy niepowodzenie w
wychowaniu dzieci?
Czyli
mamy etapy –
wchodzenie
leczenie
rehabilitacja życie
w trzeźwości
Rehabilitacja
nie trwa wiecznie, u jednych krócej, u innych dłużej. Uważam, że
potem zaczyna się jak to nazwałem – życie w trzeźwości, czyli
normalne życie, mam prawie, czy już? – eudajmonię, pisałem o
tym w poście – Zaczynamy odpowiadać –
Model
zdrowienia w takiej postaci, jako zwierciadlanego odbicia procesu
wchodzenia w uzależnienie został pierwszy raz zaproponowany przez
Glatta w 1963 roku /Lidia Cierpiadłowska – Alkoholizm.
Przyczyny, leczenie, profilaktyka/. Nie zgodzę się całkowicie
z jego modelem. Nie wydaje się, aby zdrowienie było zwierciadlanym
odbiciem wchodzenia, po przejściu pewnego etapu zdrowienia,
zaleczeniu czy nauczeniu postępowania z chorobą alkoholik może
uzyskać nową jakość życia często prawie całkiem nową, lepszą
niż przed zachorowaniem.
Nie
piszę wyleczeniu,
ponieważ wyleczenie tak jak w przypadku innych chorób przewlekłych
jest niemożliwe, choć, jak wspomniałem w poście Idę
dalej –
https://problems-aude.blogspot.com/2018/02/wpoprzednim-poscie-zadaem-sobie-pytanie.html
są
próby nauki alkoholików kontrolowanego picia i jest tworzona
ideologia dotycząca tego tematu.
Niemożliwy
jest, przynajmniej według mnie, na początku postrzegany, jako
– DUŻY PROBLEM, później jako – TYLKO,
trwały powrót do
kontrolowanego picia, poza tym alkoholik po zrealizowaniu
odpowiednich etapów zdrowienia może nie różnić się niczym od
przeciętnego człowieka, wrócimy jeszcze do tego zagadnienia.
Sądzę,
że dobrze by było, jeśli już zaistniała choroba, czy kryzys, aby
wykres wyglądał na przykład tak jak na powyższym rysunku. Dłuższy
lub krótszy okres wchodzenia w uzależnienie /lewa strona wykresu/.
Jak najkrótszy okres początkowego wychodzenia /prawa strona ostro
idzie w górę/, osiągnięty wyższy etap rozwoju niż przed chorobą
/prawa strona sięga wyższego poziomu niż lewa/, dalsze, nieustanne
doskonalenie się w różnych dziedzinach życia /prawa strona cały
czas rośnie/, dążenie do ideału /asymptota, do której zbliża
się wykres, choć nigdy jej nie osiąga, nie jestem przecież
Bogiem/.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz