wtorek, 15 marca 2022

Dziennik 15.03.2022 - Śmierć.

Dalszy ciąg pieczenia języka. Zdawałoby, że drobiazg, a tak utrudnia życie, dyskomfort. Też wyzwalacz, pisałem w o tym w poprzednich postach.

Kiedy pisałem o uczuciach natknąłem się w internecie na Gałczyńskiego. Nie tylko głupoty są w internecie, zależy kto czego szuka, zacytuję duży fragment -

Ile razem dróg przebytych
Ile ścieżek przedeptanych
Ile deszczów, ile śniegów
Wiszących nad latarniami...

...Ile w trudzie nieustannym
Wspólnych zmartwień, wspólnych dążeń
Ile chlebów rozkrajanych
Pocałunków, schodów, książek?

Oczy twe jak piękne świece
A w sercu żródło promienia
Więc ja chciałbym Twoje serce
Ocalić od zapomnienia...

Wzruszyłem się i równocześnie odczułem jakiś taki menalcholijny spokój na duszy.
Wiersz ten dedykuję osobie mi bardzo bliskiej, którą kocham od wielu lat.

Natrafiłem też na film na YouTube - Odeszli w 2021, mowa tu o artystach - Gołas, Kowalewski, Krawczyk, Cieślak itd. Przyszła mi refleksja - towarzyszyli mi oni od dzieciństwa i już ich nie ma.
Uświadamiałem sobie już trochę wcześniej, że lata płyną, ale dzisiaj, jak w rozmowie Salowy mnie zapytał ile mam lat, zobaczyłem to wyraźniej - 63 skończę we wrześniu. Niby, nie chwaląc się młodo wyglądam, pomimo picia, młodo się czuję, ale bliżej niż dalej. Przeraża mnie perspektywa śmierci. Tyle przeżyć i wszystko zginie. Wiele ludzi wierzy w fajne życie w niebie po śmierci. Niektóre nacje wierzą, że dusza wędruje i przenosi się do następnego człowieka, nawet niektórzy udowadniają to, inni uważają, że lokuje się w zwierzętach.

Mi, pomimo tego, że próbuję się modlić i zdobyć wiarę jakoś trudno mi uwierzyć w życie po śmierci, niebo. Z drugiej strony trudno mi uwierzyć, że to wszystko zginie - MYŚL, DUCH. Świat będzie istniał dalej, chyba, że został stworzony tylko dla mnie, zarozumialstwo, to może iluzja, jak pisałem /Truman show/.

Nie wyobrażam sobie - nagle nie ma nic.
Jeszcze jak się umiera nagle lub w nieświadomości to jakoś chyba łatwiej. Po pijanemu, z ciężką demencją, we śnie, wypadek. A jeśli śmiertelna choroba to trudniej chyba żyć ze świadomością rychłej śmierci.
Dzięki Systemowi Iluzji i Zaprzeczeń na codzień spycham myśli o śmierci do podświadomości, ale z wiekiem coraz częściej przychodzi refleksja.

Śmierć jest "logiczna" gdyby wszys
cy żyli wiecznie i ludzie i zwierzęta, lub bardzo długo nie starczyłoby miejsca na Ziemi ani pożywienia. Jest też przydatna ewolucji, eliminuje osobniki słabo przystosowane, "wadliwe", żeby mógł się doskonalić rodzaj ludzki.


                          Źródło - pixabay.com
             


W tym miejscu należałoby się zastanowić czym jest DUSZA, ale to później. Kiedyś czytałem, że był gość, który ważył pacjenta w trakcie umierania. W momencie śmierci stracił ileś tam gramów. Facet wywnioskował, że tyle waży dusza.

Ale może teraz bardziej o życiu jednak, ale to w następnych listach.

                   

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz