środa, 11 stycznia 2023

Choroba.

 



Miałem pisać na inne tematy - a tu niespodzianka - choroba i w zasadzie nie mogę nic robić. Słabo mi i nyje w żołądku.

Już 4 dzień w szpitalu, a w sumie jutro będzie tydzień jak choruję i nie ma zmian. Cały czas podobne objawy - bardzo słaby, w żołądku jakby kamień i boli czasem taki dyskomfort, brak apetytu, prawie nie śpię, mało co jem, mało piję. Nerwy zruszone, może objawy depresji, niepokój.
Biegunka była, ale w kale nic nie znaleźli, sama woda - plecy bardzo bolą od leżenia - kroplówki dają i nic nie pomaga na razie. Za późno zacząłem się leczyć - cierpię strasznie.
Pewnie jakbym nie popił w czerwcu - wszystko było by inaczej a tak czarna rozpacz brak nadziei.

Mówią, że to zapalenie płuc po przewlekłym zapaleniu oskrzeli, też mówią grypa - już sam nie wiem.
A dzisiaj mi powiedzieli/wcześniej niby mówili, ale byłem nieprzytomny na SORe/, że wykryli przewlekłe zapalenie trzustki. Nie rozmawiałem o tym, tu na zakaźnym nie ma gastrologa, nie wiem, czy coś się dowiem. To poważna sprawa - wiadomo z czego, ale piszą, że papierosy też kurcze - odpukać.

W sumie nic nie nie wiem, ani co mi jest dokładnie, ani jak to rokuje. Wczoraj po południu było trochę lepiej a dzisiaj gorzej. Leżę - nie mogę się nad niczym skupić.
6 w 3 Króli miałem pójść do pracy, szef niby mówił, że czeka ale nie wiem ile. A jakbym nawet - odpukać wyszedł trzeba dojść do siebie. Jedzenie kupić itp. w ewentualnej pracy jeszcze wszystkiego nie wiem, szybko krótko jak zwykle pokazali i nie wszystko wiem.

Zresztą nie wiem co ja w tym stanie mogę - ledwo żyję, słaby żołądek ćmi. Nie wiem...




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz