środa, 13 sierpnia 2025

Działam.

Przypomnę jeszcze raz w jaki sposób Victor Frankl proponował poszukiwać sensu. Według niego można realizować się poprzez -  

- działanie i twórczość; 

- doświadczanie; 

- postawę wobec cierpienia. 

O cierpieniu pisałem w poprzednim poście, teraz opowiem jak szukam i będę szukał sensu poprzez działanie i twórczość. 


Tu znowu nieskromnie napiszę, że ja też dawno zauważyłem, że działanie              i twórczość pomaga mi w codziennym życiu. Kiedy coś konstruktywnie czynię, jestem aktywny mniej odczuwam moje  chroniczne osłabienie, wywołane prawdopodobnie przez resztki depresji czy nerwicy, a może jednak - odpukać jakieś choróbsko? 



Są to różne działania mądre i głupie - 

- Robienie fajek to właśnie głupie działanie, ale subiektywnie bardzo mi potrzebne i mnie uspokaja. W czasie tej tej produkcji jest taki pożytek, że równocześnie słucham fajnych podcastów, wykładów i wywiadów. Tematy to oczywiście - psychologia, filozofia, fizyka kwantowa, a dla odprężenia Złote Przeboje, Queen, Celine Dion, Ewa Demarczyk, Édith Piaf itd. 

- Na co dzień też czytam i słucham. Interesują mnie zagadnienia o których wyżej napisałem. Interesują mnie myśli filozofów, fizyków, psychiatrów, psychologów, psychoterapeutów między innymi - Nietzsche, Sartre, Sokrates, Kierkegaard, Einstein, Jung, Yalom. Nasi Meissner, Kępiński, Tatarkiewicz, Solecki, Szczukiewicz, Gugała i wielu innych. 


Interesuję się tymi zagadnieniami ponieważ - 

- mnie to ciekawi, bezinteresownie;- mam zamiar wrócić to pomagania ludziom będącym w trudnych sytuacjach podpowiedzi wielkich mogą w tym pomóc;- chcę też sobie pomóc poprzez wykorzystanie ich dorobku i myśli. 


No i może najważniejsze działanie i twórczość w tej chwili to dla mnie pisanie bloga - 


Wspominałem już, że traktuję go jako notatki do przyszłej do napisania której mnie ci i tamci namawiają. Może Córka jednak się tymi moimi i naszymi starymi latami zainteresuje. Powspominam też fajnie czasy spędzone z rodziną, nasze wyprawy. No i moje trzeźwe lata może to kogoś zainteresuje zainspiruje do działania. Trochę w życiu przeżyłem mam wiele doświadczeń szkoda, żeby to całkiem zginęło. 

Oczywiście też pomaganie innym nadaje mojemu życiu sens. Dawniej sporo pomagałem osobom z problemami, ale też pomagałem ludziom w innych życiowych trudnościach prywatnie, społecznie i zawodowo. Dzisiaj do tego wracam, bo sprawiało mi to dużo satysfakcji, a korzyść była obopólna. Życie jest raz lżejsze, ale innym razem ciężkie, nie zawsze widać w nim sens, dlatego myślę, że warto sobie wzajemnie pomagać, aby stawało się jednak fajniejsze, ma to głęboki sens. Żyję dla siebie, ale żyję też dla innych całkiem podobnie jak golę się dla siebie, żeby dobrze się czuć, ale golę się też dla innych.


W ogóle twórczość rozumiem bardzo szeroko to nie tylko blog, malowanie czy pisanie wierszy to kształtowanie mojego życia według wyznawanych przeze mnie wartości. Nadawanie kształtu swojej rodzinie. To tworzenie fajnych relacji, interesujące rozmowy i dyskusje, urządzanie pokoju, randka, organizowanie swojego wolnego, wymyślanie zabaw dla dzieci itd. Słowem życie to jakby pisanie książki czy scenariusza filmowego. Każdy człowiek może napisać książkę na podstawie swojego życia, tylko kto będzie czytał jak wszyscy zaczną pisać.


Zapomniałbym o pracy zawodowej, przecież podstawa, która w dużej mierze nadaje życiu sens, może nie wszystkim. Oczywiście praca może być twórcza, ale może też być mało twórcza wkurzając i nudna. Ja to w różnych zawodach i miejscach pracowałem chyba około dziesięciu. Miałem pracę nudną jak wykonywałem powtarzalne czynności w fabryce ceramiki łazienkowej, dość twórczą jak prowadziłem drobną działalność handlową, bardzo ciekawą gdy prowadziłem zajęcia o charakterze terapeutycznym, średnio fajną gdy byłem kierowcą i asystentem księgowej i jeszcze parę innych prac długo by opisywać. Najwięcej inwencji musiałem wykazać jako asystent rodziny w ośrodpomocy społecznej. W tym czasie był to nowy zawód i trzeba było wymyślać działania od początku. Wiadomo, że praca staje się ciekawszą jak zarobki są satysfakcjonujące, tylko dla idei nie bardzo da się pracować, z czegoś trzeba żyć. Ktoś powiedział, że masz szczęście jak robisz to co lubisz, kochasz i jeszcze dostajesz za to pieniądze, wiele razy tę myśl  słyszałem. Mnie największą satysfakcję sprawiały zajęcia związane z pomaganiem innym i chciałbym jeszcze pomimo podeszłego wieku do tego wrócić. Czuję się jeszcze młodo i nie chciałbym do końca życia siedzieć w domu pomocą. Przeszkodami, o czym wcześniej pisałem jest trwające od paru miesięcy przewlekłe zmęczenie i proces upadłościowy.


Mówią, że z każdej nawet najprostszej pracy można mieć satysfakcję i odnaleźć w niej sens. Śpiewa o tym Marek Grechuta Praca.

Cytat z tej piosenki -

Dobra praca nadaje sens życiu człowieka,

Jest motorem postępu, źródłem dobrobytu.

Albo fragment Dezyderaty -

Niech twoje osiągnięcia zarówno jak plany będą dla Ciebie źródłem radości.

Wykonaj swą pracę z sercem - jakakolwiek byłaby skromna, ją jedynie posiadasz w zmiennych kolejach losu.

Zwrócę w tym miejscu też uwagę, że mycie garów, gotowanie, sprzątanie itd. to też praca chociaż nie każdy i nie zawsze widzi w tego rodzaju pracach sens.


Dodam jeszcze, że zajmowałem się też twórczością artystyczną. Za czasów analogowych interesowałem się fotografią, Mama mnie zaszczepiła, robiłem fotografie i pamiątkowe, i artystyczne, oglądałem albumy, czytałem znanego fotografika Tadeusza Cypriana prezesa Polskiego Towarzystwa Fotograficznego.


Dzisiaj robię zdjęcia tylko smartfonem, ale doświadczenie z przeszłości bardzo mi się przydaje przy dopracowywaniu kadrów, też bliżej się tym zajmę.


Próbowałem również pisać wiersze, jeden jest na blogu tylko w tej chwili jak zwykle nie wiem gdzie. Odrobinę rysowałem, ale w tych dziedzinach się nie rozwinąłem. To by dzisiaj było na tyle, następnym razem poszukam sensu poprzez doświadczanie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz