Foto - Autor.
Pisząc ten wątek zresztą jak i całego bloga będę wykorzystywał swoje doświadczenia osobiste, praktykę i umiejętniści zdobyte przy pomaganiu, wiedzę uzyskaną na studiach, szkoleniach i warsztatach.
I tak doświadczenia osobiste - trochę już o nich pisałem, tutaj tylko w skrócie przypomnę, w skrócie, bo to długa historia.
- Pierwszy alkohol - Babka częstowała mnie winem porzeczkiwym swojej roboty.
- Pierwszy urwany film - zakończenie podstawówki.
- Pierwsza wizyta u lekarza początek studiów, zgłoszenie problemu.
- Potem do 30 roku picie z przerwami niedużymi, odwyki starego typu. Tu trzeba zaznaczyć, że nie było wtedy odwyków z programem terapii uzależnień, siedziało się po prostu, czasem pogadanki, niekiedy anticol.
- 30 rok życia - oświecenie i dwadzieścia parę lat fajnego trzeźwego życia.
- Potem paroletni nawrót o czym pisałem w poście Równia pochyła.
https://problems-aude.blogspot.com/2025/05/rownia-pochya.html?m=1
- Teraz trzeźwieję od nowa gdzieś tak od początku lutego.
W trzeźwych życiu zajmowałem się różnymi rzeczami oprócz oczywiścir bycia mężem, ojcem i pracy zawodowej.
Piszę o swojej drodze nie po to aby się chwalić choć trochę też, ale chcę też pokazać, że jestem w pełni uprawniony do wypowiadania się na temat uzależnień ośmielę się powiedzieć więcej niż niektórzy terapeuci. Mam odpowiednie doświadczenie, wiedzę i umiejętności.
- Jestem jednym z współzałożycieli pierwszej w moim mieście grupy Anonimowych Alkoholików, potem uczestniczyłem w powstaniu stowarzyszenia abstynenckiego.
- Prowadziłem jak ja to nazywałem zajęcia grupowe dla osób z problemem alkoholowym.
Zajęcia o charakterze
edukacyjno-motywacyjno-wspierającym oraz udzielałem konsultacji w różnych instytucjach między innymi: w Stowarz-
yszeniu Abstynenckim, Areszcie Śledczym, Domu Pomocy Społecznej, Stwarzeszeniu Katolickim.
- Udział w szkoleniu - Program Rozwoju Osobistego w Centrum Edukacji
i Psychoedukacji Instytutu Psychologii Zdrowia P.T.P. w Warszawie. 220 godzin treningu intra- i interpersonalnego będącego podstawowym przygotowaniem do pracy z ludźmi.
- udział w Studium Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie I stopnia w wyżej wymienionym Centrum.
- Prowadziłem przez jakiś czas zajęcia objęte programem psychoterapii uzależnień w Ośrodku Szkoleniowo-Terapeutycznym.
- Pracowałem w Miejskiej Komisji do spraw Rozwiązywania Problemów Alkoholowych i
Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie, działającej przy Urzędzie Miasta.
- Współpracowałem z Miejskim i
Gminnym Ośrodkiem Pomocy Społ
ecznej, a takżeinnymi instytucj-
amitakimi jak szkoły, policja itp.
- Poza tym cały czas się uczyłem - wspominałem o tym w poście - Problemy uzależnień.
Wyższa Szkoła Pedagogiczna Towarzystwa Wiedzy Powszechnej w Warszawie – pedagogika socjalna i resocjalizacyjna, licencjat.
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie - studia magisterskie pedagogiczne.
Dużo wcześniej pięć semestrów na Wydziale Inżynierii Budowlanej i Sanitarnej Politechniki Lubelskiej. Tych studiów nie ukończyłem, powodu można się domyślić.
- Pracowałem w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej jak asystent rodziny.
Wspierałem głównie rodziny w których występował problem alkoholowy.
- Byłem też pedagogiem wspierającym kształcenie ucznia zakwalifikowanego do kształcenia specjalnego z uwagi na autyzm – zespół Aspargera w Gimnazjum.
I jak wcześniej pisałem m.in. w poście Równia pochyła. Jednak pomimo tak pięknych kart życiorysu wróciłem do picia.
W następnym poście absolutnie podstawowe pojęcia.











