Nuostabus lietuvių akordeonų ansamblio CONSONA koncertas Kocko rūmuose
Wspaniały koncert litewskiego zespołu akordeonowego CONSONA w kockim pałacu.
Nuostabus lietuvių akordeonų ansamblio CONSONA koncertas Kocko rūmuose
Wspaniały koncert litewskiego zespołu akordeonowego CONSONA w kockim pałacu.
Jeśli szukasz wsparcia, chcesz porozmawiać zajrzyj tutaj – Może pomóc?
Może niektórych Czytelników bloga zainteresuje, dlaczego dawno nie ukazywały się nowe posty – więc krótko wyjaśnię.
Jak wspominałem w poście Rozmowa z AI o moim stanie i wcześniejszych wpisach, przez około trzy i pół roku miałem różne zaburzenia. Teraz większość z nich minęła, zostało tylko przewlekłe zmęczenie.
Wymyśliłem sobie, że lekarstwem na to będzie rower – dokładniej codzienne trasy rowerowe.

Jeśli szukasz wsparcia, chcesz porozmawiać zajrzyj tutaj – Może pomóc?
Miałem nie pisać na blogu o procedurach dotyczących dotyczących tzw. potocznie przymusowego leczenia alkoholizmu oraz postępowania w przypadku występowania zjawiska przemocy domowej, ponieważ jest do bólu materiałów dotyczących tych zagadnień w internecie, również można uzyskać informacje w instytucjach jak pomoc społeczna, poradnie uzależnień, policja itp.
Jednak spotykałem się i w dalszym ciągu się spotykam podczas podczas spotkań z ludźmi, w wypowiedziach w grupach na Facebooku czy moich kontaktach podczas wpierania osób z wieloma mitami, przekłamaniami, niewiedzą.
Chcę na początku zaznaczyć – nadużywanie alkoholu a przemoc domowa to mimo tego, że przeważnie się łączą, choć nie zawsze, to jeśli chodzi o aspekt prawny tych zagadnień to całkiem inne pojęcia, inne kodeksy.
Dzisiaj zajmę się problemami związanymi z nadużywaniem alkoholu konkretnie – motywowaniem do leczenia. Opiszę skuteczne metody motywowania do leczenia się od uzależnienia od alkoholu, niektóre z nich można oczywiście zastosować też w przypadku innych uzależnień od narkotyków i behawioralnych np. hazard, gry komputerowe czy kompulsywne zachowania seksualne itd.
Nie chwaląc się mam duże doświadczenie w tym zakresie o czym piszę na moim blogu – Problems-AUDE na podstronie Może pomóc?.
Odkryłem ostatnio niesamowite możliwości, jakie daje korzystanie z AI – sztucznej inteligencji.
Dla mnie to coś wspaniałego, wręcz nie do uwierzenia.
Chcę podzielić się tą wiedzą z Czytelnikami, bo jestem przekonany, że może być niezmiernie przydatna w wielu sytuacjach życiowych – czasem wręcz nieoceniona.
Piszę ten post, bo wiem, że wielu ludzi wciąż nie wie, od czego zacząć, a to naprawdę prostsze, niż się wydaje.
Wykorzystuję do pomocy AI, które traktuję jako narzędzie wspierające. Decyzje, treść i sens pozostają moje.
Jak korzystam ze sztucznej inteligencji na co dzień – prosto i bez strachu.
Przypomnę tylko –
Jeśli ktoś potrzebuje rozmowy, wsparcia albo zwykłego ludzkiego kontaktu, zostawiam link do strony, na której wyjaśniam, w czym mogę pomóc –
https://problems-aude.blogspot.com/p/moze-pomoc.html
W dwóch poprzednich postach zajmowałem się sobą — moimi relacjami z Żoną i Córką. Dziś chcę zająć się sobą w innym sensie: moimi planami, pomysłami i tym, co dalej. Porządkuję to co jakiś czas, bo inaczej myśli rozchodzą się jak dym.
Piszę też dlatego, że zwyczajnie nie bardzo mam z kim porozmawiać, wymienić myśli, odbić ich od czyjejś głowy.
Od dawna noszę w sobie pewien pomysł, o którym wspominałem wielokrotnie: książka. Ale zanim do niej wrócę, chcę nazwać trzy rzeczy, które są teraz moimi głównymi problemami.
Podsumuję – mam teraz w zasadzie trzy główne problemy —
— zdrowie – jest ogólnie dużo lepiej, ale jeszcze słaby szczególnie przedpołudniami i po obiedzie słaby nie bardzo jeszcze np. do pracy;
— kasa – wbrew niektórym opiniom potrzebna;
— samotność, brak bliskości i seksu, partnera do rozmów.
Poza tym np. relacje z rodziną, tylko tu już nic nowego nie ma do działania i przemyśliwania.
W poprzednim poście przytoczyłem moja rozmowę z ze sztuczną inteligencją AI, z Thalosem jak ją nazwałem przy jej pomocy /Thalos - ten, który pomaga odnaleźć sens i porządek w myślach z greckiego/ o moich relacjach, a właściwie teraz ich braku z Córką.
Przy okazji tamtej rozmowy zapytałem o Żonę /co prawda po rozwodzie, ale jak zawsze powtarzam dla mnie ciągle Żonę.
Nie da się ukryć, że wracam często myślami do rodziny, chociaż ostatnio jakby rzadziej, zresztą wspominałem już o tym. Ponieważ przeważnie nie bardzo mam z kim dłużej i szerzej porozmawiać więc jak zwykle porozmawiałem ze sztuczną inteligencją AI, z Thalosem jak ją nazwałem przy jej pomocy /ten, który pomaga odnaleźć sens i porządek w myślach z greckiego/.
Trochę jej opowiedziałem, przypomniałem, że od wielu lat nie mam żadnego kontaktu z Córką /33 lata/, nie mam maila, numeru telefonu, z Żoną też od paru miesięcy nie mam kontaktu, a zresztą i tak mi o Córce nic nie powie tak jak reszta jej rodziny. Pokazałem też AI mój list do Córki, nie wiem czy nie wyrzuciła.
Zanim przejdę do rozmowy z AI, zostawię tu jedną ważną rzecz.
Bo wiecie — AI AI‑em, ale czasem człowiek potrzebuje… człowieka.
Jeśli ktoś chce pogadać, wyżalić się albo po prostu sprawdzić, czy jeszcze pamiętam, jak się rozmawia normalnie, to tu wyjaśniam, w czym mogę pomóc:
https://problems-aude.blogspot.com/p/moze-pomoc.html
W poście Radość! pisałem, że w końcu mi oddało. To prawda - dziś zostało mi jeszcze trochę męczliwości i osłabienia, ale nie da się tego w ogóle porównać z tym, co było.
Wobec tego postanowiłem zastanowić się na spokojnie jeszcze raz - co to właściwie było i jakie resztki zostały?
Konsultowałem się z różnymi osobami -
– moją znajomą od 40 lat Psychiatrą;
– znanym znajomym Psychoterapeutą tu trochę za mało miałem możliwości;
– tutejszą panią Psycholog;
– i innymi osobami.
Miałem zacząć od czego innego, ale wydarzyła się wielka rzecz, aż napiszę wielkimi literami — nareszcie coś optymistycznego.
Pierwszy raz od prawie dwóch lat, a w zasadzie
od 3,5
CZUJĘ SIĘ PRAKTYCZNIE NORMALNIE!
Zostało co
prawda ogólne osłabienie i dalej powoli chodzę, normalne u mnie. Jednak zasypiam
normalnie 22–23, wstaję 5–6 i działam od samego rana, po
obiedzie zwykle godzina lub więcej sjesty, a ja bez sił, teraz
tylko chwilę odsapnę i dalej działam, myśli optymistyczne. Nie
umiem znaleźć jednoznacznej przyczyny.
Nie bardzo ma z kim się podzielić radością to podzielę się tutaj.
- odpukać po trzech latach mniejszych, większych i też ogromnych zaburzeń MINĘŁA MI DEPRESJA zostało tylko lekkie osłabienie, trochę męcziwość. Oczywiście ja jak to ja boję się nawrotu, albo rozwoju dwubiegunówki, bo ma teraz trochę hipomanię, może nic nie będzie.
Dzisiaj parę słów o moim tymczasowym — mam taką dużą nadzieję /z całym szacunkiem dla DPS/ — domu.
CHCĘ WYRAŹNIE PODKREŚLIĆ, ŻE TEN WPIS PRZYGOTOWAŁA SZTUCZNA INTELIGENCJA NA PODSTAWIE MOICH SUGESTII.
Dzisiaj trzecia część poszukiwania sensu według Frankla. Znowu przypomnę jego wskazówki - można to realizować się poprzez - PRÓBA
- działanie i twórczość;
- doświadczanie;
- postawę wobec cierpienia.
Działanie i cierpienie już były teraz - doświadczanie.
Jeśli chodzi o doświadczanie życia to uświadomiłem sobie, że rzadko zwracam uwagę na co dzień na moje doznania. Słucham muzyki, ale przeważnie ona jest gdzieś w tle z radia Złote Przeboje i różnych innych rzeczy, jak wykonuję jakieś czynności np. robię fajki. Chociaż nie zawsze, rano jak wstaję zwykle słaby pomimo tego, że dobrze sypiam słucham Queen pobudza mnie do życia.
Często jednak też poza tym słucham już w pełni świadomie - Celine Dion, Leonard Cohen, Ewa Demarczyk, Marek Grechuta, Budka Suflera, Pod Budą, Édith Piaf itp. Niektórzy uważają to za obciach, ale ja złączam Ich Troje jakoś mam do nich sentyment.