niedziela, 19 maja 2019

Opowieści nie z tej ziemi.


Często ludzie gdy jest mowa o duchowości mają na myśli kontakt z Bogiem, szczególnie przy okazji zdrowienia z uzależnień. Lecz duchowość to przecież też podziwianie przyrody/może się wiązać z zachwytem nad dziełem Stwórcy/, wiersz, miłość, wielbienie dobra. Również prawa fizyki mogą być piękne. Jak już wspominałem dzisiaj fizyka spotyka się z filozofią, transcendencją. W szkole uczą wzoru – F = m * a, podają wzór na natężenie prądu, przebytą drogę. Wszystko to potrzebne, ale to bardzo mało w świetle dzisiejszej wiedzy. Brak głębszej refleksji nad zjawiskami o których piszę. Może przez to wielu uczniom fizyka wydaje się mało ciekawa, nudna.



Fizyka wkroczyła w świat, który jest kompletnie inny od tego, który znam z codziennego życia.
Są rzeczy na niebie i na ziemi, o których się filozofom nie śniło.
There are more things in Heaven and Earth, than are dreamt of in your philosophy. (ang.)
Źródło: Leksykon złotych myśli, wyboru dokonał K. Nowak, Warszawa 1998. /wikiquote.org/.

Jednym z takich bardzo ciekawych zjawisk, którego w żaden sposób nie można wytłumaczyć jest efekt splątania. Fizycy w żaden sposób nie umieją go uzasadnić, nazywają go chyba diabelskim ja bym powiedział boskim. Szczegółowo jest on omawiany w wielu wykładach na YouTube. Dlatego tylko krótko przypomnę nie wychodząc w szczegóły, nie rozumiem tego ale idea jest ciekawa. Zresztą, jak mówią uczeni – jeśli ktoś mówi, ze rozumie dokładnie prawa mechaniki kwantowej to znaczy, ze nic nie rozumie.
Gdy np. 2 elektrony są blisko siebie i się zaprzyjaźnią /splączą/ to potem jak je rozdzielimy nawet na odległość galaktyki to wzajemnie wiedzą o sobie, jak jeden przyjmuje jakąś wartość to drugi natychmiast przeciwną. Czyli informacja idzie natychmiast, szybciej niż światło. A wiadomo że wg wiedzy nic nie może poruszać się z prędkością większa od światła. Czyli chyba jest jakby był inny sposób przekazywania informacji. Idąc dalej można dojść do wniosku że w przyszłości będzie możliwa teleportacja. Pojedyncze cząstki już się teleportuje. A przecież materia, która nie jest określeniem fizycznym, ale potocznym czy filozoficznym, jak i człowiek są w zasadzie w pewnym sensie zbiorem informacji.

Źródło - pixabay.com
Może jest tak jak np. mam krzesło i prześlę jego rysunek techniczny na inny kontynent to ktoś zrobi identyczne krzesło. Czy będzie takie samo? Pozornie tak, małe szczegóły będą się różnić. A jak teleportujemy człowieka to czy będzie się różnił? A jak się nie uda całego przekazać? Obiekt teleportowany w punkcie wysyłki musi ulec zniszczeniu. To tak jakby krzesło rozebrać i przesłać.

Dlaczego o tym wszystkim piszę? Żeby uświadomić sobie jak mało wiem, żeby nabrać pokory, uświadomić sobie swoją, ludzi i nauki sporą bezsilność wobec problemów wszechświata. Stosunkowo mało wiadomo, ale i dużo o człowieku i jego otoczeniu bliższym i dalszym.
Również nie wszystko wiem o sobie – nie wiem co się jeszcze wydarzy, jest duże prawdopodobieństwo, że jeszcze coś fajnego w moim życiu się wydarzy, choć czasami tracę trochę tę nadzieję.

Może powstanie skuteczny środek do zwalczania zachętek na początku abstynencji alkoholowej, nikotynowej, czy narkotykowej. Coś takiego jak zioło – kudzu.
Tabletki z kudzu przyczyniają się więc do zwiększenia poziomu serotoniny i dopaminy w mózgu, a tym samym do poprawy i stabilizacji nastroju, umożliwiając osobie uzależnionej łatwiejszą rezygnację z używki. Ale piszą – Pomocniczo przy odstawieniu alkoholu, nikotyny oraz substancji psychoaktywnych.
Oczywiście w żaden sposób to nie zastępuje, ani nie zastąpi metod terapeutycznych. Wiele osób uzależnionych zapewne marzy o jeszcze lepszym wynalazku – leku, który przywracałby kontrolę. Tu muszę zmartwić trochę marzycieli. Może i ułatwiłby zdrowienie ale znowu – nie zastąpił by terapii.

Wiadomo –
celem trzeźwienia nie jest abstynencja – jest tylko środkiem warunkiem koniecznym, a nie wystarczającym na drodze do fajnego życia.
Uzależnienie to splot zdarzeń somatycznych, psychicznych to rodzina społeczeństwo. Ja osobiście o takim środku nie marzyłem zarówno przy pierwszym trzeźwieniu i nie marzę teraz przy drugim, głęboko wierzę, że ostatnim.

Foto - Ja.
Ale na dzisiaj wystarczy. Mam jeszcze przemyślenia na temat podróży w czasie ale - o tym potem.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz