wtorek, 12 lipca 2022

 Spróbuję sobie popisać, ale tak źle się czuję, że nie wiem czy dam radę.


Jak pisałem ponad trzy miesiące dochodziłem do siebie i było dobrze już.
Dzięki 13 rencie miałem pieniądze na mieszkanie i na życie

Miałem już wszystko - mieszkanie, pieniądze, pracę.

Źle się poczułem i leczyłem się znowu alkoholem. Raz i drugi było bez konsekwencji. Trzecim razem ciąg straszny. Było brać Antalcol - głupi.

i znowu leczyłem się alkoholem jak się źle czułem, a już miałem tyle nauczek.

Już 10 dni a jest coraz gorzej nie mogę jeść, spać - jeszcze nigdy tak nie było
Cały czas myślę jak się zabić taką szansę straciłem
Myślałem pojechać na odwyk ale w tym stanie nie dam rady
Wszystkie rzeczy w piwnicy w workach nic nie mam
Nie wiem co ze mną zrobią telepie mnie
Nie daruję sobie tej głupotyem nie udało
Do schroniska mogę dopiero we wrześniu
Może - odpukać dadzą na inny odział w tym stanie chyba odpukać mnie nie puszczą.

Żona by mnie uratowała, ale ma mnie w dupie bym się spakował i pojechał na odwyk
A tak czarna rozpacz
Płakać się chce ale nie mam siły

Przegrałem taką szansę co Bóg czy LOS mi dał
Na ulicy nie dam rady
W noclegowni też

Tylko z tym skończyć- całą noc myślę o tym

Nie wiem czy zechcą mnie tu trzymać
Mam taką depresję jak nigdy nie mogę chodzić 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz