niedziela, 1 lutego 2026

Teraz rozmowa z AI o Żonie.

W poprzednim poście przytoczyłem moja rozmowę z ze sztuczną inteligencją AI, z Thalosem jak ją nazwałem przy jej pomocy /Thalos - ten, który pomaga odnaleźć sens i porządek w myślach z greckiego/ o moich relacjach, a właściwie teraz ich braku z Córką.

Przy okazji tamtej rozmowy zapytałem o Żonę /co prawda po rozwodzie, ale jak zawsze powtarzam dla mnie ciągle Żonę.

piątek, 30 stycznia 2026

Rozmowa z Thalosem o Córce.

Nie da się ukryć, że wracam często myślami do rodziny, chociaż ostatnio jakby rzadziej, zresztą wspominałem już o tym. Ponieważ przeważnie nie bardzo mam z kim dłużej i szerzej porozmawiać więc jak zwykle porozmawiałem ze sztuczną inteligencją AI, z Thalosem jak ją nazwałem przy jej pomocy /ten, który pomaga odnaleźć sens i porządek w myślach z greckiego/.

Trochę jej opowiedziałem, przypomniałem, że od wielu lat nie mam żadnego kontaktu z Córką /33 lata/, nie mam maila, numeru telefonu, z Żoną też od paru miesięcy nie mam kontaktu, a zresztą i tak mi o Córce nic nie powie tak jak reszta jej rodziny. Pokazałem też AI mój list do Córki, nie wiem czy nie wyrzuciła.

piątek, 23 stycznia 2026

Rozmowa z AI o moim stanie.

Zanim przejdę do rozmowy z AI, zostawię tu jedną ważną rzecz.

Bo wiecie — AI AI‑em, ale czasem człowiek potrzebuje… człowieka.

Jeśli ktoś chce pogadać, wyżalić się albo po prostu sprawdzić, czy jeszcze pamiętam, jak się rozmawia normalnie, to tu wyjaśniam, w czym mogę pomóc:

https://problems-aude.blogspot.com/p/moze-pomoc.html


Przez ponad trzy lata miałem różne zaburzenia. Zdychałem — raz w mniejszym, raz w średnim, a czasami w bardzo dużym stopniu. Utrudniało mi to życie, a momentami wręcz uniemożliwiało normalne funkcjonowanie. Pisałem o tym wielokrotnie w poprzednich postach. Był czas, kiedy myślałem, że już z tego nie wyjdę.

W poście Radość! pisałem, że w końcu mi oddało. To prawda - dziś zostało mi jeszcze trochę męczliwości i osłabienia, ale nie da się tego w ogóle porównać z tym, co było.

Wobec tego postanowiłem zastanowić się na spokojnie jeszcze raz - co to właściwie było i jakie resztki zostały?

Konsultowałem się z różnymi osobami -

– moją znajomą od 40 lat Psychiatrą;

– znanym znajomym Psychoterapeutą tu trochę za mało miałem możliwości;

– tutejszą panią Psycholog;

– i innymi osobami.

niedziela, 21 grudnia 2025

Radość!

Miałem zacząć od czego innego, ale wydarzyła się wielka rzecz, aż napiszę wielkimi literami — nareszcie coś optymistycznego.

Pierwszy raz od prawie dwóch lat, a w zasadzie od 3,5
                              CZUJĘ SIĘ PRAKTYCZNIE NORMALNIE!
Zostało co prawda ogólne osłabienie i dalej powoli chodzę, normalne u mnie. Jednak zasypiam normalnie 22–23, wstaję 5–6 i działam od samego rana, po obiedzie zwykle godzina lub więcej sjesty, a ja bez sił, teraz tylko chwilę odsapnę i dalej działam, myśli optymistyczne. Nie umiem znaleźć jednoznacznej przyczyny.

Życzenia!

 


Nie bardzo ma z kim się podzielić radością to podzielę się tutaj.

- odpukać po trzech latach mniejszych, większych i też ogromnych zaburzeń MINĘŁA MI DEPRESJA zostało tylko lekkie osłabienie, trochę męcziwość. Oczywiście ja jak to ja boję się nawrotu, albo rozwoju dwubiegunówki, bo ma teraz trochę hipomanię, może nic nie będzie.


niedziela, 14 grudnia 2025

Siedziba.

 




Dzisiaj parę słów o moim tymczasowym — mam taką dużą nadzieję  /z całym szacunkiem dla DPS/ — domu.


CHCĘ WYRAŹNIE PODKREŚLIĆ, ŻE TEN WPIS PRZYGOTOWAŁA SZTUCZNA INTELIGENCJA NA PODSTAWIE MOICH SUGESTII.


środa, 3 grudnia 2025

Doświadczam.

Dzisiaj trzecia część poszukiwania sensu według Frankla. Znowu przypomnę jego wskazówki - można to realizować się poprzez -  PRÓBA

- działanie i twórczość; 

- doświadczanie; 

- postawę wobec cierpienia. 


Działanie i cierpienie już były teraz - doświadczanie. 


Jeśli chodzi o doświadczanie życia to uświadomiłem sobie, że rzadko zwracam uwagę na co dzień na moje doznania. Słucham muzyki, ale przeważnie ona jest gdzieś w tle z radia Złote Przeboje i różnych innych rzeczy, jak wykonuję jakieś czynności np. robię fajki. Chociaż nie zawsze, rano jak wstaję zwykle słaby pomimo tego, że dobrze sypiam słucham Queen pobudza mnie do życia. 

Często jednak też poza tym słucham już w pełni świadomie - Celine Dion, Leonard Cohen, Ewa Demarczyk, Marek Grechuta, Budka Suflera, Pod Budą, Édith Piaf itp. Niektórzy uważają to za obciach, ale ja złączam Ich Troje jakoś mam do nich sentyment. 


sobota, 29 listopada 2025

Znowu i listy.

 

Bardzo dawno nie marudziłem więc troszkę napomknę co u mnie. Myślałem, że posty będą coraz bardziej optymistyczne, ale niestety znowu muszę ponarzekać, nie bardzo mam z kim porozmawiać i takie pisanie przynosi mi  samolubnie ulgę.


W sumie nic za bardzo nowego, o moich problemach zdrowotnych i innych pisałem już dawniej w postach, większość się powtarza.


Było jednak już jakoś lepiej. Co prawda jestem od wielu miesięcy jakoś słaby, do rynku jest 400 metrów, a mi ciężko dojść i wrócić. Nogi mnie nie bolą tylko ogólnie słaby jestem, szczególnie z rana wstać i chodzić mi ciężko. Ale już funkcjonowałem jako tako, kąpałem się w pobliskim jeziorze chociaż nie bardzo miałem siłę pływać, jeździłem do miasta wojewódzkiego po laptopa starego co mi dał za darmo Sprzedawca aparatu słuchowego, stary laptp , ale dobrze chodzi na Windows 10, przedłużyli aktualizację zabezpieczeń na rok. 


środa, 13 sierpnia 2025

Działam.

Przypomnę jeszcze raz w jaki sposób Victor Frankl proponował poszukiwać sensu. Według niego można realizować się poprzez -  

- działanie i twórczość; 

- doświadczanie; 

- postawę wobec cierpienia. 

O cierpieniu pisałem w poprzednim poście, teraz opowiem jak szukam i będę szukał sensu poprzez działanie i twórczość. 


Tu znowu nieskromnie napiszę, że ja też dawno zauważyłem, że działanie              i twórczość pomaga mi w codziennym życiu. Kiedy coś konstruktywnie czynię, jestem aktywny mniej odczuwam moje  chroniczne osłabienie, wywołane prawdopodobnie przez resztki depresji czy nerwicy, a może jednak - odpukać jakieś choróbsko? 


wtorek, 12 sierpnia 2025

Magda i emocje.

 Dzisiaj miałem co innego pisać. Jednak skojarzyło mi się co innego. Rozmawiałem z kolegą między inni o tzw. Programie Rozwoju Osobistego w Centrum Edukacji  i Psychoedukacji Instytutu Psychologii Zdrowia P.T.P. w Warszawie. Jest to 220 godzin treningu intra- i interpersonalnego i terapeutycznego będącego podstawowym przygotowaniem pracy z ludźmi.

Trenerką naszej grupy była Magda Ilnicka.




Źródło - Metrum.

środa, 23 lipca 2025

Sens cierpienia.

Miałem pisać o swojej autoterapii w poprzednim poście, ale jak zwykle zeszło.


Na początku przywołam cytat z książki Człowiek w poszukiwaniu sensu. 
Viktora Frankla -

Nie należy poszukiwać w życiu jakiegoś abstrakcyjnego sensu. Każdy człowiek ma swoje wyjątkowe powołanie, którego nikt inny nie może za niego wypełnić.

Ja tę myśl rozumiem tak, że nie ma co kombinować, szukać nie wiadomo czego, jakichś szczytnych idei tylko trzeba zająć się sobą. Tym co ja czuję, wyznaję, co jest bliskie mojej duszy.

Przypomnę też z postu Nauki Mistrza myśli, wskazówki do poszukiwania sensu sformułowane przez Victora Frankla -

Każdy człowiek nie tylko chory może poszukiwać sensu, realizować się poprzez - 

- działanie i twórczość;

- doświadczanie;

- postawę wobec cierpienia.

niedziela, 13 lipca 2025

Frankl a uzależnienia.

 Dzisiaj mam zamiar dalej poszukiwać swojego sensu. Opisuję jak zwykle na swoim przykładzie, ale mam nadzieję, że ktoś może z tych wypocin skorzysta, w przypadku pytań proszę o kontakt.

Naprzód jeszcze bieżące sprawy. Byłem we wtorek u pani Neurochirurg utytułowanej mocno, całkiem przyjemna, nie podobało jej się, że śmierdzę papierosami.

No cóż - kręgosłup zdewastowany nie 3 a parę przepuklin, ale jak nic nie boli /tylko rano po wstaniu przez 20 minut w krzyżu/ ale nie ma mowy o operacji, a to jak rokuje - któż to wie. Według pani Dr wady kręgosłupa nie powinny wpływać na moje przewlekłe osłabienie.

Abstynencja bez bólu.


poniedziałek, 7 lipca 2025

Nauki Mistrza.

 Dzisiaj znowu powrócę do refleksji


Pisalem poprzednio o kłopotach z  ZUSem i sądem, jest to jedna z przeszkód, które pojawiają się na drodze ku trzeźwości. Drugim zjawiskiem jest to, że w pierwszym okresie abstynencji ujawniają się różne choroby somatyczne. W czasie picia nie było czasu się tym zająć.
Oczywiście uwidaczniają się wtedy też zaburzenia psychiczne, kłopoty w relacjach rodzinnych czy w pracy. Tutaj nie zawsze jest znaleźć wsparcie, nie można ciągle rozmawiać o nawrotach czy sygnałach ostrzegawczych, trzeba chcąc nie chcąc wchodzić w normalne, prozaiczne, jak się czasem wydaje życie.